Magda Piejko

Piękny dar w imieniu dzielnych przodków walczących o Polskę, mordowanych w ubeckich kazamatach, którzy właśnie do Matki Boskiej zwracali się w swoich ostatnich chwilach życia, olśnił to wspaniałe polonijne spotkanie. W miniony weekend w Paryżu odbył się IV zjazd klubów „Gazety Polskiej” z Europy, ale w podparyskim La Ferté nie zabrakło także klubowiczów z USA, Kanady, Australii, Litwy, Ukrainy, a nawet Białorusi. Najważniejszą uroczystością zjazdu była msza św. w polskim kościele pw. NMP w Paryżu, dawnej siedzibie Polskiej Misji Katolickiej założonej w czasach Wielkiej Emigracji. Podczas mszy redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz i szef klubu „GP” w Paryżu Andrzej Woda złożyli na ręce proboszcza księdza Pawła Witkowskiego złote wotum – koronę Matki Bożej. – Dzisiaj,...
Jego ojciec zaprotestował przeciwko inwazji na Czechosłowację. Podpalił się na oczach tłumu i decydentów. On miał wtedy 16 lat. Dziś Wit Siwiec opowiada nam o swoim tacie, o dzieciństwie i nowym pokoleniu Polaków. Rozmawia Magda Piejko 50 lat temu, 8 września 1968 r., na znak protestu przeciwko inwazji na Czechosłowację Pański tato dokonał samospalenia. Wiemy z filmu Macieja Drygasa, że przed wyjazdem do Warszawy zostawił swoim dzieciom testament, a Panu – swój zegarek… Jak wyglądało Pana ostatnie spotkanie z ojcem?  Nieco inaczej niż w filmie. To był po prostu wartościowy, szwajcarski zegarek Atlantic z dużym cyferblatem. Zresztą mam go do dziś. Nosiłem taką zwykłą Ruhlę. W tym dniu, w którym tato wyjeżdżał do Warszawy, rano wszedł do naszego pokoju. Obudziłem się. Tato...
Kiedy Marszałek pyta swoich współpracowników: „Gdzie wy widzicie koniec przeszłości?”, to tak jakby adresował do pytanie do naiwnych intelektualistów wszystkich czasów – mówi Wojciech Tomczyk, dramaturg, autor sztuki pt. „Marszałek”. Rozmawia Magda Piejko. *Rozmawiamy tuż przed premierą Pana najnowszej sztuki pt. „Marszałek”, którą napisał Pan dla Teatru Telewizji. Czy podczas pracy nad sztuką odkrył Pan w postaci Józefa Piłsudskiego coś, co Pana zaskoczyło? Uderzyło mnie to, co mówił o końcu historii. Marszałek podkreślał, że w Polsce nigdy nie będzie końca przeszłości, że to rozumie każde dziecko. Zupełnie tak, jakby dzisiaj czytał z nami Francisa Fukuyamę (politolog, autor książki „Koniec historii?” ‒ przyp. red.). Kiedy Marszałek pyta swoich współpracowników: „Gdzie wy widzicie...
Lubię, gdy w widzach dokonuje się jakiś proces, gdy sami dochodzą do własnych wniosków – mówi Patryk Vega, reżyser premierowego „Botoksu”. Napisał Pan na Facebooku, że Pana ostatni film „rozszerza światło w świecie ogarniętym ciemnością”. Z czego wypłynęło to Pana nagłe opowiedzenie się po „jasnej stronie”? Znalazłem się w takim momencie, w którym uświadomiłem sobie, jaką mocą dysponuję poprzez moje filmy. Zrozumiałem, jaką odpowiedzialność niesie ze sobą fakt, że ogląda je nawet 10 mln osób. Dotarło do mnie, że kino to nie tylko rozrywka i że mogę dzięki niemu przekazać istotne wartości. Rozumiem, że po nakręceniu tak ostro antyaborcyjnego filmu nie wybiera się Pan na żaden „czarny protest”? Jestem katolikiem i kwestia aborcji jest dla mnie czytelna. Nigdy nie chciałem jej w...
Ponad milion widzów w ciągu sześciu dni od premiery obejrzało najnowszy film Patryka Vegi pt. „Botoks”. Tak mocnego antyaborcyjnego obrazu w polskiej kinematografii jeszcze nie było. Po tendencyjnych „Służbach specjalnych”, tandetnie rozrywkowych filmach typu „Ciacho” czy „Last minute” Patryk Vega przygotował widzom i tuzom polskiego show-biznesu niemałą niespodziankę. W filmie reklamowanym jako obraz wymierzony głównie w koncerny farmaceutyczne umieścił boleśnie prawdziwy obraz polskiego piekiełka aborcyjnego. W ultrarealistycznym świetle reżyser zarejestrował obskurne pokoiki, w których umierają przedwcześnie urodzone dzieci, bezduszne przestrzenie gabinetów, w których podejmuje się decyzje o zabiegach i uzasadnia się je tak, żeby instytucje nie miały problemów, i w końcu bunt...
„Narodowy artysta organizuje wyobraźnię, jak na przykład polityk narodowy organizuje siły stanu” – na ten fragment „Promethidiona” Cypriana Kamila Norwida powołał się Piotr Bernatowicz, dobierając panelistów debaty towarzyszącej wystawie „Historiofilia”. Według niego artyści nadal spełniają zadanie nakreślone przez wieszcza, chociaż „główny nurt sztuki współczesnej w Polsce dąży raczej do przeorganizowania wyobraźni tak, aby przestała stanowić element budujący wspólnotę, a Polacy rozpłynęli się w transnarodowej, utopijnej społeczności różnorodnych podmiotów”. Czy artysta powinien cokolwiek i czy trzeba organizować wystawy tak, aby utrwalały wspólnotowe wartości? Jaką sztukę mają wspierać państwowe instytucje i czy w ogóle powinny to robić? – to tylko kilka z pytań, na które starali...