Maciej Parowski

Maciej Parowski
W „Dżentelmenie” oglądamy opuszczającego kryminał Urlika (Skarsgard), człowieka właściwie bez przyszłości. Reżyser nie zdradza jego historii, nie wiemy, jakich draństw Urlik się dopuścił, jakie ma szanse, zobowiązania. Co mu grozi i komu na wolności zagraża? Sytuacje, które czekają na ekswyrokowca poza murami więzienia, to w kinie zawsze barometr stanu społeczeństwa. W „Spokoju” Kieślowskiego bohater nie mógł liczyć na normalność, choć o niej marzył. Podobnie, tyle że na wesoło, było w niesłusznie przemilczanym „Tricku” Jana Hryniaka. Sympatycznym fałszerzem zajmują się tam służby i politycy, by zmuszać go do kantowania dla nich. U Molanda bierze się za Urlika niby zaprzyjaźniony, żałosny gangster Jensen (Floberg), który pod pozorem opieki skubie swoich ludzi, a jego potworna siostra...
Maciej Parowski
Los rzuca w tę scenerię dwóch samotnych, milkliwych – Młodego i Starego – Pavla (Dobrygin) i Sergeia (Puskapalis). Stażysta po studiach i entuzjasta ma za partnera powolnego, statecznego weterana. Młody będzie pisał sprawozdanie, jak spędził na stacji koniec lata, Stary z niego kpi. Zmieniają się – jeden czuwa, drugi śpi. Na dyżurach spisują wskazania przyrządów, by codziennie przekazywać centrali szeregi cyfr. Mijają się, ale jest między nimi rodzaj męskiej czułości, jak między nauczycielem i uczniem, ojcem i synem. Bez podtekstów seksualnych, nawet w saunie, zresztą starszy jest mężem i ojcem, podekscytowanym bliskim powrotem do rodziny. Diabeł wejdzie między nich za sprawą nieporozumienia, nieśmiałości. Nagle z lądu przychodzi radiogram – rodzinie Sergeia stało się coś złego. Pavel nie...

Pages