Jan Galarowicz

Stary rok zakończył się wysoką temperaturą emocjonalno-polityczną. Czy przyczyny tego stanu rzeczy były chwilowe, czy są one bardziej trwałe? Jeśli nawet ten groźny kryzys zakończył się pomyślnie i okazał „ciamajdanem”, nie należy bagatelizować jego wielorakich i długotrwałych źródeł Od 1989 r. toczą się w naszej ojczyźnie spory, które częściowo nakładają się na siebie. I dlatego są takie ostre. Życie w komunizmie oswoiło ze złem i zdemoralizowało dużą część polskiego społeczeństwa. Przede wszystkim nowo powstałe „elity”, które uznały się za „lepszą rasę”. Rok 1989 ujawnił, że zdecydowana większość Polaków pragnie wyzwolenia się z jarzma tego systemu. Ten spór między komunistami i ich sympatykami a antykomunistami zszedł w następnych latach na dalszy plan. Jednak w ciągu ostatniego...