Dorota Kania

Maciej Marosz
Przełożeni Hipolita Starszaka mieli o nim jak najlepsze zdanie: „W trakcie służby zajmował kolejno stanowiska służbowe od oficera śledczego do dyrektora Biura Śledczego MSW włącznie. W dniu 1 sierpnia 1983 r. został mianowany szefem Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Siedlcach. Na każdym z zajmowanych stanowisk z nałożonych obowiązków i zadań wywiązywał się dobrze. Wykazuje inicjatywę i aktywność na bezpośrednio nadzorowanych odcinkach służby. Podejmowane przedsięwzięcia nacechowane były rzeczowością i poczuciem odpowiedzialności, a w miarę potrzeby dużym osobistym zaangażowaniem w realizację podjętych czynności” – czytamy w opinii służbowej, którą wystawił w kwietniu 1984 r. gen. Czesław Kiszczak, minister spraw wewnętrznych, tuż przed objęciem przez Starszaka stanowiska zastępcy...
Dorota Kania
Zbliżone wyniki Od badań PiS niewiele się różnią prognozy wyborcze publikowane m.in. na Salonie24. Jedna z nich jest autorstwa Marcina Palade, współtwórcy Polskiej Grupy Badawczej, która w 2005 r. jako jedyna sondażownia podała, że jej badania wskazują na zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Według aktualnej prognozy wyborczej, PO ma poparcie na pozimie 33 proc., a PiS – 32 proc. Kolejne miejsca zajmują SLD (18 proc.) i PSL (7 proc). Miesiąc wcześniej zarówno PO, jak i PiS miały identyczne, 31-punktowe poparcie. – O ile jeszcze w styczniu Platforma Obywatelska zachowywała bezpieczną (ośmiopunktową) przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością, o tyle od lutego do kwietnia mieściła się ona już wyłącznie w granicach błędu statystycznego. Na coraz gorsze postrzeganie...
Leszek Misiak
Zbliżone wyniki Od badań PiS niewiele się różnią prognozy wyborcze publikowane m.in. na Salonie24. Jedna z nich jest autorstwa Marcina Palade, współtwórcy Polskiej Grupy Badawczej, która w 2005 r. jako jedyna sondażownia podała, że jej badania wskazują na zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Według aktualnej prognozy wyborczej, PO ma poparcie na pozimie 33 proc., a PiS – 32 proc. Kolejne miejsca zajmują SLD (18 proc.) i PSL (7 proc). Miesiąc wcześniej zarówno PO, jak i PiS miały identyczne, 31-punktowe poparcie. – O ile jeszcze w styczniu Platforma Obywatelska zachowywała bezpieczną (ośmiopunktową) przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością, o tyle od lutego do kwietnia mieściła się ona już wyłącznie w granicach błędu statystycznego. Na coraz gorsze postrzeganie...
Dorota Kania
Pod kontrolą służb? W ubiegłym roku Gromosław Czempiński, były funkcjonariusz wywiadu PRL, a później szef Urzędu Ochrony Państwa, ogłosił, że przekonywał Donalda Tuska i Andrzeja Olechowskiego do założenia Platformy Obywatelskiej. Jak ujawnił Sławomir Cenckiewicz na łamach „Rzeczpospolitej”, Olechowski w okresie PRL został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Gromosława Czempińskiego o pseudonimach „Tener” i „Must”. W czasie gdy Czempiński pełnił funkcję szefa Urzędu Ochrony Państwa, Krzysztof Bondaryk kierował Delegaturą UOP w Białymstoku. W wyborach parlamentarnych w 2001 r. bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, natomiast w latach 2003–2005 był członkiem Rady Krajowej PO. W 2005 r., po wybuchu afery z Anną Jarucką, po której z wyborów prezydenckich...
Leszek Pietrzak
Pod kontrolą służb? W ubiegłym roku Gromosław Czempiński, były funkcjonariusz wywiadu PRL, a później szef Urzędu Ochrony Państwa, ogłosił, że przekonywał Donalda Tuska i Andrzeja Olechowskiego do założenia Platformy Obywatelskiej. Jak ujawnił Sławomir Cenckiewicz na łamach „Rzeczpospolitej”, Olechowski w okresie PRL został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Gromosława Czempińskiego o pseudonimach „Tener” i „Must”. W czasie gdy Czempiński pełnił funkcję szefa Urzędu Ochrony Państwa, Krzysztof Bondaryk kierował Delegaturą UOP w Białymstoku. W wyborach parlamentarnych w 2001 r. bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, natomiast w latach 2003–2005 był członkiem Rady Krajowej PO. W 2005 r., po wybuchu afery z Anną Jarucką, po której z wyborów prezydenckich...
Dorota Kania
Bank Światowy, Komisja Europejska, FOZZ W okresie PRL Dariusz Rosati zrobił zawrotną karierę. Zapewne znacznie ułatwiła mu ją przynależność do PZPR, której był wierny do samego końca jej istnienia. W latach 1970–1990 odbył wiele stażów krajowych i zagranicznych, m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, USA i na Węgrzech. Był wielokrotnie ekspertem organizacji międzynarodowych – UNIDO, Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy. W latach 1986–1987 pracował jako profesor na Uniwersytecie w Princeton w USA. Od 1985 r. zajmował stanowisko dyrektora Instytutu Gospodarki Światowej (którego był założycielem) w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, a następnie dyrektora Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego. Na przełomie lat 80. i 90. był jednym z członków rady...
Maciej Marosz
Bank Światowy, Komisja Europejska, FOZZ W okresie PRL Dariusz Rosati zrobił zawrotną karierę. Zapewne znacznie ułatwiła mu ją przynależność do PZPR, której był wierny do samego końca jej istnienia. W latach 1970–1990 odbył wiele stażów krajowych i zagranicznych, m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, USA i na Węgrzech. Był wielokrotnie ekspertem organizacji międzynarodowych – UNIDO, Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy. W latach 1986–1987 pracował jako profesor na Uniwersytecie w Princeton w USA. Od 1985 r. zajmował stanowisko dyrektora Instytutu Gospodarki Światowej (którego był założycielem) w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, a następnie dyrektora Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego. Na przełomie lat 80. i 90. był jednym z członków rady...
Dorota Kania
Zeznała również, że podczas spotkania prokuratorów przed przesłuchaniem premiera Leszka Millera prokurator Bator „wyjęła jedną, może dwie kartki, dając je pani prokurator, mówiąc, że na tych kartkach wynotowała pytania, które trzeba zadać panu premierowi”. Odpowiadając na pytania posłów, czy uczestniczyła kiedyś w takiej sytuacji, że prokurator Prokuratury Krajowej przedstawia prokuratorowi referentowi pytania do zadania ważnemu świadkowi, Wanda Marciniak stwierdziła, że nigdy się z tym nie spotkała. W 2003 r. Danuta Bator awansowała – została pełniącą obowiązki dyrektora Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rok później została powołana na stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej i równolegle na wicedyrektora Biura Postępowania Sądowego w...
Dorota Kania
Rząd Donalda Tuska utrudnia postępowania wyjaśniające w sprawie katastrofy smoleńskiej – tak wynika z dokumentacji Antoniego Macierewicza zawartej w „Białej księdze” dotyczącej przyczyn katastrofy. Nagłe zawieszenie prokuratora Marka Pasionka, który nadzorował smoleńskie śledztwo, to kolejny dowód, że rząd PO blokuje śledztwo. Platforma za wszelką cenę nie chce dopuścić przed wyborami do ujawnienia prawdziwej roli ministrów rządu PO w największej tragedii w powojennej historii Polski. To dlatego szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, gen. Krzysztof Parulski, zawiesił w czynnościach nadzorującego śledztwo smoleńskie prokuratora Marka Pasionka. Chciał on postawić zarzuty ministrom Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Arabskiemu i generałowi Marianowi Janickiemu, szefowi BOR. Tusk zakneblował...
Leszek Misiak
Rząd Donalda Tuska utrudnia postępowania wyjaśniające w sprawie katastrofy smoleńskiej – tak wynika z dokumentacji Antoniego Macierewicza zawartej w „Białej księdze” dotyczącej przyczyn katastrofy. Nagłe zawieszenie prokuratora Marka Pasionka, który nadzorował smoleńskie śledztwo, to kolejny dowód, że rząd PO blokuje śledztwo. Platforma za wszelką cenę nie chce dopuścić przed wyborami do ujawnienia prawdziwej roli ministrów rządu PO w największej tragedii w powojennej historii Polski. To dlatego szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, gen. Krzysztof Parulski, zawiesił w czynnościach nadzorującego śledztwo smoleńskie prokuratora Marka Pasionka. Chciał on postawić zarzuty ministrom Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Arabskiemu i generałowi Marianowi Janickiemu, szefowi BOR. Tusk zakneblował...
Dorota Kania
Działania wobec dr. Kamińskiego przypominają początki skandalicznej nagonki na śp prof. Kurtykę. Można o tym przeczytać w najnowszej książce dr. Antoniego Dudka, bliskiego współpracownika ostatniego prezesa IPN. Dr Dudek przytacza tylko niektóre określenia, którymi przeciwnicy obrzucali IPN, np. Instytut: Pogardy, Kłamstwa, Pałkarstwa, Pomówień, Plugastwa, Niegodziwości. „Bodaj żaden inny urząd w III RP nie budził tylu negatywnych emocji. I o żadnym innym nie mówiono równocześnie, że to najbardziej udana instytucja w III RP. Nie podzielam żadnego z tych poglądów, choć nie ulega dla mnie wątpliwości, że ogólny bilans pierwszej dekady działalności IPN jest pozytywny” – napisał dr Dudek we wstępie do swojej książki. Poruszył w niej m.in. problem nacisku służb specjalnych na niezależną...
Dorota Kania
Tuż po zatrzymaniu i aresztowaniu dr. G. w mainstreamowych mediach rozpoczęła się kampania jego obrony. Zdaniem prokuratury lekarz przyjmował łapówki, zdaniem mediów były to „dowody wdzięczności”. Dziennikarze pisali, że dr G., który był ordynatorem kardiochirurgii kliniki MSWIA, czyli państwowego szpitala, przyjmował pieniądze, ponieważ niektóre osoby uważały, „że w dobrym zwyczaju jest zapłacenie lekarzowi za wizytę”. Wniesiona przez dr. Kochanowskiego kasacja była krytykowana i wykpiwana. Poniżanie przez lekarza swoich podwładnych było usprawiedliwiane jako „wynik nadmiernego stresu związnego z operacjami”. Ostatecznie prokuratura postawiła Mirosławowi G. kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych, oskarżono też jego pacjentów o wręczania lekarzowi łapówek. Przed Sądem Rejonowym Warszawa...
Dorota Kania
Ogromne zainteresowanie wzbudził panel „Walka służb z korupcją, walka korupcji ze służbami”, w którym wzięli udział Bogdan Święczkowski – szef ABW w rządzie PiS, Maciej Wąsik – zastępca szefa CBA do jesieni 2009 r., oraz Tomasz Kaczmarek – agent Tomek. Goście mówili o patologiach panujących obecnie w służbach, o braku woli do zajmowania się kluczowymi dla państwa sprawami i o skandalicznych akcjach ścigania krytyków rządu i prezydenta. Przypomnieli, że za rządów PiS walczono z korupcją bez względu na to, kto mógłby być objęty zarzutami, a po zmianie władzy szefowie służb z nadania PO natychmiast pozbyli się ludzi, którzy skutecznie zwalczali przestępczość. Kolejne spotkanie, moderowane przez Jerzego Keniga, dotyczyło drugiego obiegu filmowego. O tym, że w Polsce po 20 latach od...
Dorota Kania
Obrońca WSI Jako przykład „ofiary” Raportu z weryfikacji WSI „GW” podała sprawę Jarosława Szczepańskiego, byłego szefa Biura Prasowego Sejmu, jednego z najbliższych współpracowników Bronisława Komorowskiego. Według Raportu Jarosław Szczepański, będąc zastępcą szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, przekazywał WSI wiadomości o planach zmian personalnych na zagranicznych placówkach TVP, a po odejściu z telewizji był też gotów do infiltracji m.in. „Rzeczpospolitej” lub „Wprost” bądź też „innej związanej z jego profesją instytucji”. Raport przytacza konkretne fragmenty informacji przekazywanych przez Szczepańskiego WSI. Jarosław Szczepański pozwał MON, jednak – co ciekawe – nie skierował żadnego pozwu czy też prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi. Posłowi...
Dorota Kania
Siedmiu uzbrojonych funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o godz. 6 rano 20 maja weszło do mieszkania Roberta F., właściciela satyrycznej strony AntyKomor. pl. Pod zarzutem obrazy prezydenta zarekwirowali mu komputer, nośniki pamięci, dyski twarde, a nawet karty pamięci do cyfrowego aparatu fotograficznego. W konsekwencji strona została zamknięta. To kolejne działania pokazujące wyjątkową nadgorliwość służb, podjęte w celu unieszkodliwienia przeciwników rządu i prezydenta. A wrogów – oceniając „prewencyjne” postępowanie władzy – jest coraz więcej: kibice, niepokorni dziennikarze, związkowcy, a teraz doszli blogerzy. Po ujawnieniu akcji ABW w internecie zawrzało: internauci nawoływali do satyry krytykującej PO i prezydenta, i zastanawiali się, czy ABW znajdzie takie „moce...
Dorota Kania
Wydarzenia tego typu zawsze można traktować jako sprawdzanie odporności drugiej strony, ale wydaje mi się, że trzeba do nich przykładać właściwą miarę. Niewątpliwie testowaniem polskich polityków czy generalnie polityki polskiej było zdjęcie tablicy w Smoleńsku. Stało się to przed wizytą polskiego prezydenta i Rosja chciała postawić w trudnej sytuacji stronę polską. Chciała sprawdzić stopień twardości, elastyczności lub ugodowości polskich polityków. Dlaczego? Po pierwsze, żeby przetestować efekty skuteczności dotychczasowej polityki. A po drugie, żeby sprawdzić zasadę, którą często cytuje prezydent Komorowski: ufaj, ale sprawdzaj. Jeśli chodzi o tablicę, którą powieszono w Słupcy, a nie w Strzałkowie, jak media mylnie podają, to nie widzę żadnego wyraźnego celu politycznego. W...
Dorota Kania
TW „Bogusław” dziennikarzem XX-lecia Jerzy Baczyński jest związany z tygodnikiem „Polityka” od 1983 r. Był kolejno redaktorem działu gospodarczego, szefem działu, zastępcą redaktora naczelnego i redaktorem naczelnym. Ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że w lipcu 1981 r. przed wyjazdem na stypendium do Francji został zarejestrowany przez służby specjalne PRL jako kontakt operacyjny o pseudonimie „Bogusław”. Artykuł na ten temat pt. „Podwójne życie Bogusława” ukazał się w styczniu 2008 r. w tygodniku „Wprost”, ale po zmianie właścicielskiej tygodnika usunięto go ze strony internetowej „Wprost” i aktualnie jest niedostępny. Podczas spotkania z funkcjonariuszem wywiadu PRL Jerzy Baczyński podpisał oświadczenie, w którym podano hasło kontaktowe, i...
Dorota Kania
Msze do końca roku Do końca roku w archikatedrze św. Jana w Warszawie zostały zamówione msze w intencji śp. prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii oraz wszystkich ofiar smoleńskiej katastrofy. Msze będą odprawiane każdego 10 dnia miesiąca o godzinie dziewiętnastej. – Dopóki nie pojawi się możliwość poznania prawdy, co stało się w Smoleńsku, będziemy się modlić w miesięcznice katastrofy i będziemy organizować Marsze Pamięci – mówią organizatorzy. Na ostatniej mszy św. zgromadziły się tłumy: kościół był przepełniony, wierni gromadzili się także przed katedrą. Mszę koncelebrowało kilkunastu księży, a kazanie wygłosił ks. Bogdan Bartołd, proboszcz katedry. Na koniec zaprosił wiernych na wszystkie msze do końca 2011 r. Podczas mszy intencje czytały dzieci,...
Dorota Kania
„(…) inicjatywą jednoznacznie kłócącą się z wytartym już ostatecznie liberalnym wizerunkiem Frontu Jedności Narodu vel Platformy Obywatelskiej jest podpisany przedwczoraj w Muzeum Narodowym »Pakt dla kultury«. Zakłada on zapisanie w budżecie obligatoryjne wartości 1 proc. wydatków na kulturę. Tylko wydatki na armię mają swoją twardą procentową kwotę, ustaloną w tymże budżecie. Pozwala to wysnuć wniosek o podlizywaniu się tej części elektoratu, która jeszcze raz może wywołać burzę o zagrożeniu demokracji w przypadku zwycięstwa innej formacji niż jedyna właściwa, kierowana przez Zbawcę Narodu Donalda Tuska. Wszystkie działania podjęte przez lub za przyzwoleniem Pana Premiera mają chyba tylko jeden cel. Mianowicie powtórne udobruchanie podrażnionych elit nadających ton przekazowi medialnemu...
Dorota Kania
Ponad 34 tys. zł zarobiła Anna Bikont, dziennikarka „Gazety Wyborczej”, wynajmując swoje mieszkanie na siedzibę sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Z kolei rysownik Marek Raczkowski („Przekrój”, „Polityka”) za trzy rysunki satyryczne wykonane na potrzeby kampanii wyborczej obecnego prezydenta otrzymał 10 tys. zł wynagrodzenia. Raczkowski „zasłynął” wcześniej z tego, że wtykał polską flagę w psie odchody Anna Bikont w marcu 2011 r. z rąk Bronisława Komorowskiego otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski jako zasłużona dziennikarka. Obserwujący uroczystości telewizyjni widzowie w większości nie zdawali sobie sprawy, że kilka miesięcy wcześniej w mieszkaniu Anny Bikont mieścił się sztab wyborczy Bronisława...
Dorota Kania
Do autobusu obok placu św. Wita w Rzymie wsiadają mężczyźni z Ghany odziani w stroje z papieskimi herbami i wizerunkami Jana Pawła II. Chwilę później przechodzą podobnie ubrane dwie ciemnoskóre kobiety. Mówią, że bardzo kochały papieża Polaka i czekają na jak najszybszą kanonizację. Łzy wzruszenia widać niemal na każdym kroku. Wydarzenie historyczne, bezprecedensowe, o światowym zasięgu – takie wypowiedzi pojawiały się najczęściej w komentarzach po beatyfikacji Jana Pawła II. We mszy św. na pl. św. Piotra uczestniczyło ponad 1,5 mln osób, wśród nich ok. 300 tys. Polaków. 1 maja o godz. 10.37 Benedykt XVI wygłosił po łacinie formułę, na którą miliony wiernych na całym świecie czekały ponad sześć lat: „Spełniając pragnienie naszego brata Agostino kard. Valliniego, naszego...
Piotr Ferenc-Chudy
Do autobusu obok placu św. Wita w Rzymie wsiadają mężczyźni z Ghany odziani w stroje z papieskimi herbami i wizerunkami Jana Pawła II. Chwilę później przechodzą podobnie ubrane dwie ciemnoskóre kobiety. Mówią, że bardzo kochały papieża Polaka i czekają na jak najszybszą kanonizację. Łzy wzruszenia widać niemal na każdym kroku. Wydarzenie historyczne, bezprecedensowe, o światowym zasięgu – takie wypowiedzi pojawiały się najczęściej w komentarzach po beatyfikacji Jana Pawła II. We mszy św. na pl. św. Piotra uczestniczyło ponad 1,5 mln osób, wśród nich ok. 300 tys. Polaków. 1 maja o godz. 10.37 Benedykt XVI wygłosił po łacinie formułę, na którą miliony wiernych na całym świecie czekały ponad sześć lat: „Spełniając pragnienie naszego brata Agostino kard. Valliniego, naszego...
Dorota Kania
– Znam prezydenta Komorowskiego od 1989 r. i widzę wyraźne zmiany w jego zachowaniu. Nigdy wcześniej sobie nie pozwolił na pohukiwanie z trybuny, jak to zrobił w Wiśle, nie do pomyślenia jest, by mylił daty czy zachowywał się tak jak podczas wizyty w USA. Moim zdaniem jego zachowanie to wynik choroby – uważa znany polityk od lat zasiadający w parlamencie. Bronisław Komorowski leczył się na serce jeszcze jako marszałek Sejmu. Rok temu w kwietniu, podczas pobytu w szpitalu w MSWiA, został w trybie nagłym przewieziony do szpitala kardiologicznego w Aninie. Wykonano mu wówczas zabieg ablacji. Przeprowadza się go w pracowni elektrofizjologii, ma on na celu usunięcia z serca ogniska będącego źródłem arytmii. Do serca wprowadzona zostaje specjalna elektroda. Zabieg jest powtarzany wówczas,...
Dorota Kania
Zablokowane zarzuty Wszystko wskazuje na to, że sprawa wiceministra finansów i jednocześnie Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej oraz Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza (bliskiego współpracownika i przyjaciela szefa ABW Krzysztofa Bondaryka) została „zamieciona pod dywan”, podobnie jak wiele innych afer, które miały miejsce za rządów Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy: w marcu TVN24. pl ogłasza, ze wiceminister Andrzej P. ma mieć przedstawione zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Śledztwo od dwóch lat prowadzi katowicka prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sprawa tego postępowania znalazła się w liście Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w którym to piśmie...
Dorota Kania
Wydarzenia, które się rozgrywały po 10 kwietnia 2010 r., miały niezwykle istotny wpływ na polską scenę polityczną. W kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego wzięli udział ludzie, którzy wcześniej byli postrzegani jako politycy drugiego szeregu. Po przegranej zaczęli szukać swojego miejsca, co ostatecznie skończyło się utworzeniem nowej partii o nazwie PJN. Jedną z najważniejszych osób w PJN jest Elżbieta Jakubiak, która wcześniej pracowała ze śp. prof. Lechem Kaczyńskim. W lipcu 2007 r. odeszła z funkcji szefowej gabinetu prezydenta RP i od tego czasu coraz rzadziej bywała w Pałacu Prezydenckim. – Przez ostatnie pół roku prawie jej u nas nie było, a z parą prezydencką widziała się chyba tylko na balu dziennikarzy w styczniu 2010 r. Zabiegała o spotkanie z panem prezydentem i o to...
Dorota Kania
Chodzi o naciski na dyrektora Marka Piątkowskiego – o tej sprawie w liście do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta pisał niedawno były szef CBA Mariusz Kamiński: „Wywierającym nielegalne naciski był wiceminister finansów Andrzej P., zaś ich celem była zmiana stanowiska UKS w Krakowie w przedmiocie tzw. domiaru podatku akcyzowego dla Rafinerii Trzebinia SA. Wiceminister finansów Andrzej P. miał podjąć się tego rodzaju interwencji mimo tego, że z ustaleń dokonanych w postępowaniu kontrolnym wynikało, iż Rafineria Trzebinia powinna podatek akcyzowy uiścić. W tym celu polecił przygotować i podpisał decyzję o odwołaniu z zajmowanego stanowiska dyrektora UKS w Krakowie M. Piątkowskiego. Następnie polecił udać się z tą decyzją do Krakowa pracownikowi Ministerstwa Finansów w Warszawie,...
Dorota Kania
Mimo faktów gen. Koziej w odpowiedzi na nasz tekst stwierdził m.in.: „Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że opublikowany przez »Gazetę Polską« materiał (tzw. Rozdział V Podsumowanie i rekomendacje) nie ma charakteru oficjalnego dokumentu, gdyż był wyłącznie jednym z jego projektów. Ostateczna wersja rekomendacji i wniosków różni się od wersji opublikowanej przez »Gazetę Polską«”. W przesłanym nam oświadczeniu, które w całości przytaczamy poniżej, dr Leszek Pietrzak, były pracownik BBN, zaprzeczył stwierdzeniom gen. Kozieja, które znalazły się na stronie internetowej BBN. Oświadczenie dr. Leszka Pietrzaka: Odnosząc się do oświadczenia Biura Bezpieczeństwa Narodowego wydanego w dniu 25 marca 2011 r. w sprawie publikacji „Gazety Polskiej” dotyczącej powstałego w ramach biura...
Dorota Kania
Mimo że strona rosyjska nie podała żadnych nazwisk, polska prokuratura na podstawie dokumentów ustaliła, kto był odpowiedzialny za organizację lotu. – Aktualnie trwają przesłuchania tych osób – potwierdził nam Zbigniew Rzepa, który zasłaniając się tajemnicą śledztwa, odmówił podania ich nazwisk. Z dokumentów dotyczących organizacji lotów VIP-ów jednoznacznie wynika, że bezpośrednim odpowiedzialnym jest szef Kancelarii Premiera, w tym wypadku minister Tomasz Arabski. W gronie osób odpowiedzialnych za organizację tragicznego lotu do Smoleńska jest także premier Donald Tusk, jako przełożony podległych mu ministrów. Z kolei minister obrony narodowej Bogdan Klich ponosi odpowiedzialność w związku z tym, że to właśnie jemu podlega 36. Pułk Lotnictwa Transportowego, do którego...
Dorota Kania
Śledztwo w sprawie ujawnienia przez „Dziennik” poufnego raportu w sprawie próby zamachu w Gruzji na Lecha Kaczyńskiego (wydarzenie to służby nazywały „incydentem gruzińskim”) zostało wszczęte w listopadzie 2008 r., kilka dni po publikacji. Dotyczył on ostrzelania z karabinów maszynowych w Gruzji kolumny samochodów wiozących Lecha Kaczyńskiego. Zawiadomienie o ujawnienie poufnego dokumentu złożyła ABW, która zastosowała swoistą pułapkę – każdy z 16 egzemplarzy raportu, który trafił do najważniejszych osób w państwie, zawierał cechy charakterystyczne tylko dla danego egzemplarza. Dlatego bez trudu można było rozpoznać, skąd pochodził egzemplarz opublikowany w „Dzienniku”. Skompromitować urzędników By dowiedzieć się, od kogo dziennikarze otrzymali poufny raport opracowany przez...
Dorota Kania
Nic więc dziwnego, że ministrowe rządu Donalda Tuska zaczęli publicznie potwierdzać tezy tożsame z raportem MAK, np. minister Sikorski, który po raz kolejny zarzucił pilotom, że byli sprawcami katastrofy – dodaje poseł Macierewicz. Instrukcja wskazuje jednoznacznie Kilka dni temu Władimir Markin podkreślił, że „nie stwierdzono rozbieżności między wnioskami Komisji Technicznej MAK i dotychczasowymi rezultatami śledztwa”. Przypomnijmy, że według raportu MAK powody katastrofy Tu-154M leżą wyłącznie po stronie polskiej, natomiast nie przyczynił się do niej ani stan lotniska, ani działania kontrolerów lotu ze Smoleńska. Deklaracja Władimira Markina oznacza, iż z dotychczasowych ustaleń rosyjskiego śledztwa wynika również, że to właśnie Polacy są winni smoleńskiej katastrofy. Czy...
Dorota Kania
W naszym tekście nie napisaliśmy, że te postępowania wszczął obecny prezydent, nie ulega natomiast wątpliwości, że te akty łaski podpisał. Jednoznacznie świadczą o tym informacje znajdującej się na stronie www.prezydent.pl. „Komunikat w sprawie stosowania prawa łaski przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej rozpatrzył 5 wniosków Prokuratora Generalnego w sprawie ułaskawienia. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej postanowieniem z dnia 21.10.2010 r. zastosował prawo łaski wobec 5 osób. Postępowanie ułaskawieniowe wobec jednej osoby zostało wszczęte z urzędu na podstawie art. 567 §2 kpk” – czytamy w informacji zamieszczonej na stronie Kancelarii Prezydenta. W sumie w tzw. trybie prezydenckim Bronisław Komorowski ułaskawił 5 osób – trzy przy...
Dorota Kania
Niemal całe opracowanie dr. Leszka Pietrzaka i Michała Wołłejko została opublikowana w listopadzie ub.r. w miesięczniku „Nowe Państwo”. Niestety nie znalazł się w nim ostatni, piąty rozdział, ponieważ nie wyraził na to zgody gen. Stanisław Koziej, obecny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Taka decyzja nie dziwi, zważywszy na obecną politykę prezydenta Bronisława Komorowskiego i podległego mu BBN. Przecież to Bronisław Komorowski i Stanisław Koziej zaprosili na XX-lecie BBN byłego generała KGB Nikołaja Patruszewa, który jest znany z antypolskich wypowiedzi w czasach, gdy polskim premierem był Jarosław Kaczyński. Biorąc pod uwagę treść ostatniego rozdziału, staje się zrozumiałe, dlaczego całkowicie podporządkowani Moskwie obecni gospodarze Belwederu i BBN nie zgodzili się na...
Dorota Kania
Temat wraca jak bumerang Sprawa dotycząca rozmowy prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Jarosławem Kaczyńskim co jakiś czas wraca w mediach jak bumerang, mimo że kwestia – wydawałoby się – została już wyczerpana. Na temat treści rozmowy Jarosław Kaczyński zeznawał w prokuraturze, mówił także o niej szczegółowo na antenie Radia Maryja. Ostatnio o sprawie wypowiadał się Lech Wałęsa, który prawie rok temu „apelował”, by rozmowa braci została ujawniona. Twierdził, że jest ona „kluczem do wszystkiego” i że on domyśla się, kto spowodował katastrofę. Teraz poszedł dalej, o czym można się było przekonać, czytając wywiad z nim w tygodniku „Wprost”, tuż przed 10 marca. – Wtedy wszystko się ułoży, bo nikt nie wytrzyma prawdy o tamtych zdarzeniach. Wiem, że rozmowa była na pewno, w sytuacji, kiedy...
Dorota Kania
Lista, która znajduje się na stronie internetowej Prokuratury Generalnej, wywołuje zdumienie. Są na niej nazwiska prokuratorów, którzy zapisali się w historii PRL-owskiej prokuratury: Artur Kassyk, Andrzej Kaucz i Leszek Pruski. Artur Kassyk w czasach PRL był w grupie Wiesławy Bardonowej, naczelnika Wydziału Śledczego Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie. Bardonowa i podlegli jej prokuratorzy zajmowali się sprawami politycznymi, w pełni wykonując ówczesne partyjne dyrektywy i wytyczne SB. Artur Kassyk oskarżał m.in. w 1986 r. Jacka Szymanderskiego, rzecznika NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. W 1990 r. Kassyk został zweryfikowany negatywnie – odwołał się od tej decyzji i komisja zmieniła zdanie. Andrzej Kaucz w 1979 r. trafił do „brygady tygrysa”, czyli zespołu zajmującego...
Dorota Kania
– W minionym, 2010 roku na 311 wniosków dotyczących ułaskawienia skierowanych z Kancelarii Prezydenta RP Prokurator Generalny pozytywnie zaopiniował 29 – mówi nam prok. Mateusz Martyniuk, rzecznik PG. W pięciu na 52 przypadki ułaskawień obecny prezydent skorzystał z tzw. trybu nadzwyczajnego prezydenckiego ułaskawienia. Łaskawość Bronisława Komorowskiego Według informacji „Gazety Polskiej” część ułaskawień, które popisał Bronisław Komorowski, nie tylko nie ma pozytywnej opinii prokuratora generalnego, ale na dodatek dotyczą one aktów łaski, których nie chciał popisać jego poprzednik. Lech Kaczyński w wywiadzie przeprowadzonym przez Łukasza Warzechę, opublikowanym w książce pt. „Lech Kaczyński – ostatni wywiad”, tak mówił o ułaskawieniach: „Ja uznaję ułaskawienie za środek...
Dorota Kania
Jest lato 1990 roku. Polską rządzi premier Tadeusz Mazowiecki. Orłowi przywrócono koronę, państwo przestało nazywać się PRL. Tomasz Nałęcz jest wiceprzewodniczącym SdRP, partii dopiero co powstałej po rozwiązaniu PZPR. Właśnie spędza luksusowy urlop na Krymie na zaproszenie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Wyróżnienie to jest dowodem jego rosnącej pozycji wśród sojuszników KPZR. 6 grudnia 2010 r., wizyta w Polsce prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Bogdan Rymanowski w TVN 24 przytacza wypowiedź Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy MAK, który mówi o trudnościach we współpracy z rosyjskimi śledczymi. „Wyżej jednak stawiam w tej sprawie słowo prezydenta Rosji niż płk. Klicha” – odpowiada bez wahania Nałęcz, doradca prezydenta Komorowskiego. Ta niesłychana...
Dorota Kania
Kłamstwo? A kto się tym przejmuje Schemat jest zawsze ten sam: pojawia się „wrzutka”, która jest komentowana przez prorządowe media (chociaż właściwsze określenie to proprezydenckie media), która staje się główną informacją. Gdy okazuje się, że jest to zwyczajne kłamstwo, pojawia się inny „news”, tak samo nieprawdziwy. Klasycznym przykładem jest sprawa „kłótni” śp. gen. Andrzeja Błasika z dowódcą załogi Tu-154 M kpt. Arkadiuszem Protasiukiem przed wylotem do Smoleńska. „Śledczy badają nowy wątek ws. katastrofy smoleńskiej. Przed startem TU-154 miało dojść do emocjonalnej rozmowy między generałem Andrzejem Błasikiem a kpt. Arkadiuszem Protasiukiem. Dotychczas ta informacja pojawiała się nieoficjalnie. Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa potwierdził dziś, że...
Dorota Kania
Tajny współpracownik Według znajdujących się w IPN materiałów, urodzony w 1918 r. mec. Władysław August Pociej został zarejestrowany jako KO „Lucky” w Krakowie przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego w 1947 r., a jego kontakty ze służbami PRL są udokumentowane aż do końca lat 80. „Zobowiązuję się współpracować z organami Bezpieczeństwa Publicznego nad wykrywaniem wrogów działających na szkodę Rzeczpospolitej Polskiej” – napisał własnoręcznie Władysław Pociej w oświadczeniu 10 grudnia 1947 r. Był on wówczas jednym z głównych krakowskich działaczy Młodzieży Wszechpolskiej obok Tadeusza Radwana i Stanisława Wielgusa. W latach 40. w rozmowach z funkcjonariuszami MBP Władysław Pociej informował m.in. o działaniach krakowskiego środowiska Młodzieży Wszechpolskiej. Po...
Dorota Kania
Do ostrzelania konwoju z prezydentem Lechem Kaczyńskim doszło w listopadzie 2008 r. Polski prezydent poleciał do Gruzji, aby wziąć udział w obchodach 5. rocznicy rewolucji róż, podczas której na czele pokojowych demonstracji stanął Micheil Saakaszwili. W Gruzji w pobliżu chronionej przez komandosów kolumny samochodów z prezydentem Lechem Kaczyńskim i polskimi dziennikarzami doszło do strzelaniny – na szczęście nikomu nic się nie stało. Po próbie listopadowego zamachu Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo, a przygotowanie raportu zlecono Centrum Antyterrorystycznemu ABW. Raport CAT podpisał Krzysztof Bondaryk, szef ABW, dokument został opublikowany pod koniec listopada na stronach internetowych „Dziennika”. Natychmiast po ujawnieniu raportu śledztwo wszczęła...
Dorota Kania
Moskiewskie trio: Załucki, Turowski, płk Tobiasz Andrzej Załucki jest dobrym znajomym Tomasza Turowskiego, funkcjonariusza wywiadu PRL, który jako pracownik polskiej ambasady w Moskwie przygotowywał wizyty w Katyniu: 7 kwietnia premiera Donalda Tuska i 10 kwietnia prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego. Andrzej Załucki, podobnie jak Tomasz Turowski, ukończył wydział filologii rosyjskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. W drugiej połowie lat 90. razem trafili do pracy w polskiej ambasadzie w Moskwie – Andrzej Załucki został ambasadorem nadzwyczajnym, a Tomasz Turowski ministrem pełnomocnym, nieformalnym zastępcą ambasadora. Przed objęciem funkcji ambasadora Andrzej Załucki był wicedyrektorem gabinetu premiera Józefa Oleksego (w czasie PRL działacza PZPR, współpracownika...
Dorota Kania
Szef BBN gen. Stanisław Koziej w sierpniu 1987 r. był na zabezpieczanym przez GRU kursie Sztabu Generalnego ZSRR. Koziej był w tym czasie również członkiem egzekutywy PZPR. Jako żołnierz I Zarządu Sztabu Generalnego w latach 1978–1981 brał udział w opracowaniach planu ataku wojsk Układu Warszawskiego na państwa Europy Zachodniej. – Polscy wojskowi dzięki sowieckiemu wsparciu i przeszkoleniu w Moskwie mieli zagwarantowane kariery w armii swojego kraju – mówi nam Wiktor Suworow, były oficer wywiadu ZSRR. Gen. Stanisław Koziej jako szef BBN zaprosił na XX-lecie Biura gen. KGB Nikołaja Patruszewa, sekretarza Rady Bezpieczeństwa prezydenta Rosji i przyjaciela Władimira Putina. „Nikołaj Patruszew to przyjaciel Władimira Putina. Patruszew z Putinem zna się od lat 70., pracowali razem w...
Dorota Kania
Na początku lutego 2010 r. przebywający w Moskwie Adam Daniel Rotfeld, współprzewodniczący polsko-rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, w rosyjskich mediach powiedział, że 10 kwietnia w Smoleńsku odbędzie się specjalne posiedzenie grupy. Kilka dni później Rotfeld poinformował, że termin posiedzenia komisji jednak został zmieniony. Ta sytuacja pokazała, że Rosjanie podjęli grę polegającą na ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski. Rosyjskie władze doskonale wiedziały, jakie jest stanowisko prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego w sprawie zbrodni katyńskiej: w sierpniu 2009 r. ukazało się opracowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego podpisane przez jego szefa Aleksandra Szczygło na temat propagandy historycznej Rosji. Jednym z głównych nurtów rosyjskiej propagandy była właśnie sprawa...
Dorota Kania
Alkohol, narkotyki, psychotropy Czarna seria rozpoczęła się 19 czerwca 2007 r. od śmierci Wojciecha Franiewskiego, herszta bandy porywaczy. Powiesił się on na bandażu w celi Aresztu Śledczego w Olsztynie, jeszcze przed rozpoczęciem procesu porywaczy i zabójców Krzysztofa Olewnika. Pół roku przed śmiercią Franiewski pisał do sądu: „Boję się, że znajdą mnie powieszonego w celi”, sporządził również szczegółowy testament. Przeprowadzone po śmierci badania toksykologiczne krwi Franiewskiego wykazały obecność alkoholu i amfetaminy. Według opinii biegłych, spożycie alkoholu oraz zażycie narkotyku prawdopodobnie nastąpiło na terenie aresztu. Możliwe, że zabronione środki zostały dostarczone osadzonemu przez służbę więzienną. Istotne jest również to, że kilka godzin przed śmiercią Franiewski...
Dorota Kania
Doniesienie złożyło Prawo i Sprawiedliwość, gdy na jaw wyszły informacje, że prezydent Lech Kaczyński był inwigilowany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zajmowała się tzw. incydentem gruzińskim. O skandalu określanym jako większy niż afera Watergate obszernie informowała „Gazeta Polska” w poprzednim numerze. Ustaliliśmy, że Centrum Antyterrorystyczne (CAT) ABW gromadziło informacje na temat prezydenta Lecha Kaczyńskiego i urzędników jego kancelarii jeszcze w kwietniu 2010 r. Furtką umożliwiającą działania wobec prezydenta Kaczyńskiego było śledztwo dotyczące wycieku opracowanego przez CAT raportu na temat próby zamachu na Lecha Kaczyńskiego. Dokument przedstawił wydarzenia w Gruzji w 2008 r. tak jak chciał Władimir Putin: odpowiedzialnością za próbę zamachu na...
Grzegorz Broński
Doniesienie złożyło Prawo i Sprawiedliwość, gdy na jaw wyszły informacje, że prezydent Lech Kaczyński był inwigilowany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zajmowała się tzw. incydentem gruzińskim. O skandalu określanym jako większy niż afera Watergate obszernie informowała „Gazeta Polska” w poprzednim numerze. Ustaliliśmy, że Centrum Antyterrorystyczne (CAT) ABW gromadziło informacje na temat prezydenta Lecha Kaczyńskiego i urzędników jego kancelarii jeszcze w kwietniu 2010 r. Furtką umożliwiającą działania wobec prezydenta Kaczyńskiego było śledztwo dotyczące wycieku opracowanego przez CAT raportu na temat próby zamachu na Lecha Kaczyńskiego. Dokument przedstawił wydarzenia w Gruzji w 2008 r. tak jak chciał Władimir Putin: odpowiedzialnością za próbę zamachu na...

Pages