Dorota Kania

Dorota Kania
Telefon z ABW Jesienią 2009 roku prezydent Lech Kaczyński i najważniejsi dowódcy WP otrzymali z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego telefon z łącznością niejawną, na które SMS-em przychodziły raporty z działalności CAT. Dotyczyły one najistotniejszych analiz CAT na temat terroryzmu. - W telefonie prezydenta znajdowały się numery telefonów i adresy mailowe najważniejszych osób w państwie, były też w nim  karta szyfrująca której kody znajdowały się w ABW – mówią nasi rozmówcy. Telefony, które otrzymały najważniejsze osoby w państwie miały zabezpieczenie tzw. Black Berry. Można w nich było odczytywać  wewnętrzną pocztę danej instytucji, maile, notatki, sprawozdania i dokumenty. Nie są one profesjonalnie zabezpieczone, ponieważ można łatwo złamać kody zabezpieczające np....
Dorota Kania
Wersja Maksymiuka W wywiadzie dla Wirtualnej Polski Janusz Maksymiuk stwierdził: „Z tego, co wiem, to Sakiewicz chciał się spotkać. Przewodniczący przekazał mi, że powiedział naczelnemu »Gazety Polskiej«, iż mimo że szef PiS bardzo go skrzywdził, to ma wątpliwości, czy Jarosław Kaczyński miał świadomość, że wobec Leppera zastosowano prowokację. Lepper chciał mu przebaczyć, dlatego stworzył sobie teorię, że Kaczyński sam został wsadzony na minę. (…) Przewodniczącemu bardzo na tym zależało. Chciał się dowiedzieć, czy szef PiS wiedział o prowokacji, czy ktoś go podpuścił. Gdyby okazało się, że Kaczyński działał nieświadomie, mógłby przeprosić Leppera i on by te przeprosiny przyjął” – stwierdził Janusz Maksymiuk. Na pytanie, czy może Andrzej Lepper szukał furtki przed zbliżającymi się...
Dorota Kania
Nieoczekiwany cios, a właściwie nokaut przyszedł z najmniej spodziewanej strony – w raporcie zarzuty wobec członków rządu PiS, prokuratorów i funkcjonariuszy służb specjalnych w latach 2005–2007 nie znalazły potwierdzenia. Po ogłoszeniu założeń wersji raportu przewodniczącego komisji naciskowej w Platformie Obywatelskiej i prorządowych mediach zapanowała konsternacja. Próby zdyskredytowania raportu nie przyniosły rezultatu – informacja, że dokument przygotował Andrzejowi Czumie „człowiek związany z PiS-em”, nie zrobiła żadnego wrażenia Andrzej Czuma przez dłuższy czas trwał przy swoim stanowisku, jednak nieoczekiwanie w ostatnim możliwym terminie wniósł autopoprawki, zapewniając, że „nikt na niego nie naciskał w sprawie poprawek”. – Nie wiem, jaki będzie ostateczny kształt...
Dorota Kania
Ważną rolę w obsłudze prawnej Samoobrony odgrywała kancelaria prawna Ryszarda Kucińskiego, który zmarł 26 mają br. W poprzednim numerze „Gazety Polskiej” pisaliśmy o tym, że Kuciński był zaufanym prawnikiem Andrzeja Leppera – w jego kancelarii pracowały córki szefa Samoobrony oraz Konstantego Malejczyka. Janusz Maksymiuk do dziś ma doskonałe kontakty z funkcjonariuszami wojskowych służb specjalnych. Nie ma w tym nic dziwnego – w latach 90. zasiadał w radzie fundacji Pro Civili. Założona w 1994 r. przez dwóch obywateli austriackich fundacja była faktycznie przykrywką do nielegalnych operacji finansowych WSI. Jedną z takich transakcji było zaangażowanie fundacji w handel dyskietką z programem Axis. W rzeczywistości program nigdy nie istniał, a operacje finansowe służyły do...
Dorota Kania
Tomasz Sakiewicz: Ja nie mówiłem (…) o naszym spotkaniu. Najpierw chciałem się dowiedzieć, o co chodzi, tym bardziej że mnie to interesuje jako dziennikarza. Oczywiście, póki pan będzie chciał, żeby to było w tajemnicy, to etyka nakazuje mi, żeby to było w tajemnicy. Jak kiedyś będzie możliwość opublikowania tego, to bardzo chętnie (…). (…) Tomasz Sakiewicz: Czemu K........ (nazwisko wykropkowane przez redakcję) chciał pana uprzedzać? Chodziło o interesy (…) czy byliście kumplami? Andrzej Lepper: Dziwny był (…). Tomasz Sakiewicz: Rozumiem. (…) To, że to dziwny człowiek, to myśmy o tym pisali. To, że wyście się znali, to było dla nas zaskoczenie. (…) – Po zakończonej rozmowie skontaktowałem się z prawnikami Jarosława Kaczyńskiego. Później już nie miałem bezpośredniego kontaktu z...
Dorota Kania
Konformista Różne są opinie, dlaczego Tomasz Arabski ma tak duże wpływy. Jedną z nich kilka lat temu sformułował śp. Maciej Płażyński, były marszałek Sejmu i współtwórca Platformy Obywatelskiej. – Ułatwiał kontakty kościelne, np. z abp. Tadeuszem Gocłowskim – mówił Maciej Płażyński „Rzeczpospolitej” w październiku 2008 r. Kontakty z arcybiskupem Tomasz Arabski nawiązał w końcu lat 80. Był wówczas członkiem Niezależnego Związku Studentów. Byli działacze NZS-u doskonale to pamiętają. – Tomek był w grupie Przemka Gosiewskiego, ale później przeszedł do katolickiego Związku Studentów Verbum, który działał na Politechnice Gdańskiej, gdzie Tomek studiował. ZSV patronował ówczesny biskup gdański Tadeusz Gocłowski – wspomina jeden z byłych działaczy gdańskiego NZS-u. To dzięki...
Dorota Kania
Komorowski wzywa Bondaryka 16 listopada 2007 r., zaledwie tydzień po tym, jak p.o. szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został Krzysztof Bondaryk, zadzwonił do niego Paweł Graś. „(…) Zaproponował spotkanie na terenie Sejmu w tym samym dniu. (...) Minister Graś poinformował mnie w skrócie, że istnieje potrzeba – prośba ze strony Marszałka Komorowskiego, abym się udał do jego biura poselskiego, ponieważ jest u niego w tym momencie ktoś, kto ma ważne informacje dla bezpieczeństwa kraju. Minister Graś powiedział, że jest to prawdopodobnie oficer, a sprawa dot. korupcji związanej z Komisją Weryfikacyjną. Minister Graś poinformował mnie, że Marszałek tam na mnie oczekuje i żebym tam się udał i osobiście podjął czynności służbowe. (…)” – czytamy w protokole przesłuchania Krzysztofa...
Dorota Kania
Pytania do badań od SB Wykorzystywanie kontaktu informacyjnego „Gabriel” wywiad PRL rozpoczął w maju 1965 r. Z odręcznych notatek wynika, że podczas rozmowy z 20 kwietnia 1965 r. z pracownikiem paryskiej rezydentury ps. „Sawan” Edward Ciupak przekazywał informacje na temat prof. Swieżawskiego, który uzyskał stypendium francuskie. Przekazywał również bardzo szczegółowe informacje dotyczące dr. Malanowskiego z katedry socjologii UW, który przebywał we Francji. Według dokumentów bezpieka oczekiwała od „Gabriela” przede wszystkim dokładnych informacji na temat polskiego Kościoła we Francji. „Rozmówca był bardzo otwarty i chętny do pomocy, wspominając, że w kraju jest wykorzystywany jako ekspert przez Urząd do spraw Wyznań” – czytamy w notatce rezydenta. Zapisano w niej również, że...
Maciej Marosz
Pytania do badań od SB Wykorzystywanie kontaktu informacyjnego „Gabriel” wywiad PRL rozpoczął w maju 1965 r. Z odręcznych notatek wynika, że podczas rozmowy z 20 kwietnia 1965 r. z pracownikiem paryskiej rezydentury ps. „Sawan” Edward Ciupak przekazywał informacje na temat prof. Swieżawskiego, który uzyskał stypendium francuskie. Przekazywał również bardzo szczegółowe informacje dotyczące dr. Malanowskiego z katedry socjologii UW, który przebywał we Francji. Według dokumentów bezpieka oczekiwała od „Gabriela” przede wszystkim dokładnych informacji na temat polskiego Kościoła we Francji. „Rozmówca był bardzo otwarty i chętny do pomocy, wspominając, że w kraju jest wykorzystywany jako ekspert przez Urząd do spraw Wyznań” – czytamy w notatce rezydenta. Zapisano w niej również, że...
Dorota Kania
Z informacji „Gazety Polskiej” wynika, że Jarosława Ziętarę planowano wykorzystać do rozpracowania kilku poznańskich biznesmenów, którzy mieli kontakty na terenie Austrii i Niemiec i którzy znaleźli się na liście najbogatszych biznesmenów tygodnika „Wprost”, m.in. Aleksandra Gawronika i Jana Kulczyka. Z kolei Henryk Jasik przyznaje, że w wyjątkowych przypadkach zgodę na werbunek danej osoby podpisywał szef UOP. – Chodziło przede wszystkim o osoby mające dla nas strategiczne znaczenie – mówi Jasik. Pod lupą wywiadu Z zachowanych w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że zarówno Aleksander Gawronik, jak i Jan Kulczyk byli w zainteresowaniu służb specjalnych PRL. Co ciekawe, w końcu lat 80. sprawę dotyczącą Jana Kulczyka nadzorował Henryk Jasik, a później w firmie...
Grzegorz Broński
Z informacji „Gazety Polskiej” wynika, że Jarosława Ziętarę planowano wykorzystać do rozpracowania kilku poznańskich biznesmenów, którzy mieli kontakty na terenie Austrii i Niemiec i którzy znaleźli się na liście najbogatszych biznesmenów tygodnika „Wprost”, m.in. Aleksandra Gawronika i Jana Kulczyka. Z kolei Henryk Jasik przyznaje, że w wyjątkowych przypadkach zgodę na werbunek danej osoby podpisywał szef UOP. – Chodziło przede wszystkim o osoby mające dla nas strategiczne znaczenie – mówi Jasik. Pod lupą wywiadu Z zachowanych w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że zarówno Aleksander Gawronik, jak i Jan Kulczyk byli w zainteresowaniu służb specjalnych PRL. Co ciekawe, w końcu lat 80. sprawę dotyczącą Jana Kulczyka nadzorował Henryk Jasik, a później w firmie...
Dorota Kania
„Pan Bondaryk był przesłuchiwany w tej sprawie jako świadek. Śledztwo to było prowadzone przez ABW. Obejmując funkcję szefa agencji, by uniknąć posądzenia o brak bezstronności, pan Bondaryk podjął decyzję o przekazaniu akt tej sprawy do prokuratury” – mówiła w 2008 r. Magdalena Stańczyk, ówczesna rzeczniczka ABW. Śledztwo ostatecznie zostało umorzone w czasie, gdy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Zbigniew Ćwiąkalski. Na wieść o ujawnieniu faktu zatrzymania przez ABW Władysława N. na stronie internetowej Agencji pojawiło się oświadczenie: „Funkcjonariusze ABW wykonywali na polecenie Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku czynności procesowe. Polegały one na zatrzymaniu kilku osób, które wspólnie i w porozumieniu usiłowały wyłudzić dotacje unijne z Polskiej Agencji...
Dorota Kania
Szpital na peryferiach O spółce Sawimed „Gazeta Polska” pisała trzy lata temu. Wiesława Sawicka, wiceprezes prywatnej spółki Sawimed, we wrześniu 2008 r. w imieniu swojej firmy kupiła po atrakcyjnej cenie grunt w gminie Repki, gdzie w latach 1990–1996 wójtem był jej mąż Marek Sawicki, obecny minister rolnictwa. Grunt z budynkami na sprzedaż wystawiła gmina, a z jego pierwokupu zrezygnowała Agencja Nieruchomości Rolnych, nadzorowana przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Grunt w drodze ustnego przetargu kupiła prywatna spółka, która sprzedała go innej firmie. „I może nie byłoby nic dziwnego w tej sprawie, gdyby nie to, że zarówno w pierwszej, jak i w drugiej firmie pracują ci sami ludzie, że kupującą grunt jest żona ministra rolnictwa i rozwoju wsi, cena zaś – wielokrotnie niższa od...
Dorota Kania
Przełożeni Hipolita Starszaka mieli o nim jak najlepsze zdanie: „W trakcie służby zajmował kolejno stanowiska służbowe od oficera śledczego do dyrektora Biura Śledczego MSW włącznie. W dniu 1 sierpnia 1983 r. został mianowany szefem Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Siedlcach. Na każdym z zajmowanych stanowisk z nałożonych obowiązków i zadań wywiązywał się dobrze. Wykazuje inicjatywę i aktywność na bezpośrednio nadzorowanych odcinkach służby. Podejmowane przedsięwzięcia nacechowane były rzeczowością i poczuciem odpowiedzialności, a w miarę potrzeby dużym osobistym zaangażowaniem w realizację podjętych czynności” – czytamy w opinii służbowej, którą wystawił w kwietniu 1984 r. gen. Czesław Kiszczak, minister spraw wewnętrznych, tuż przed objęciem przez Starszaka stanowiska zastępcy...
Maciej Marosz
Przełożeni Hipolita Starszaka mieli o nim jak najlepsze zdanie: „W trakcie służby zajmował kolejno stanowiska służbowe od oficera śledczego do dyrektora Biura Śledczego MSW włącznie. W dniu 1 sierpnia 1983 r. został mianowany szefem Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Siedlcach. Na każdym z zajmowanych stanowisk z nałożonych obowiązków i zadań wywiązywał się dobrze. Wykazuje inicjatywę i aktywność na bezpośrednio nadzorowanych odcinkach służby. Podejmowane przedsięwzięcia nacechowane były rzeczowością i poczuciem odpowiedzialności, a w miarę potrzeby dużym osobistym zaangażowaniem w realizację podjętych czynności” – czytamy w opinii służbowej, którą wystawił w kwietniu 1984 r. gen. Czesław Kiszczak, minister spraw wewnętrznych, tuż przed objęciem przez Starszaka stanowiska zastępcy...
Dorota Kania
Zbliżone wyniki Od badań PiS niewiele się różnią prognozy wyborcze publikowane m.in. na Salonie24. Jedna z nich jest autorstwa Marcina Palade, współtwórcy Polskiej Grupy Badawczej, która w 2005 r. jako jedyna sondażownia podała, że jej badania wskazują na zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Według aktualnej prognozy wyborczej, PO ma poparcie na pozimie 33 proc., a PiS – 32 proc. Kolejne miejsca zajmują SLD (18 proc.) i PSL (7 proc). Miesiąc wcześniej zarówno PO, jak i PiS miały identyczne, 31-punktowe poparcie. – O ile jeszcze w styczniu Platforma Obywatelska zachowywała bezpieczną (ośmiopunktową) przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością, o tyle od lutego do kwietnia mieściła się ona już wyłącznie w granicach błędu statystycznego. Na coraz gorsze postrzeganie...
Leszek Misiak
Zbliżone wyniki Od badań PiS niewiele się różnią prognozy wyborcze publikowane m.in. na Salonie24. Jedna z nich jest autorstwa Marcina Palade, współtwórcy Polskiej Grupy Badawczej, która w 2005 r. jako jedyna sondażownia podała, że jej badania wskazują na zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Według aktualnej prognozy wyborczej, PO ma poparcie na pozimie 33 proc., a PiS – 32 proc. Kolejne miejsca zajmują SLD (18 proc.) i PSL (7 proc). Miesiąc wcześniej zarówno PO, jak i PiS miały identyczne, 31-punktowe poparcie. – O ile jeszcze w styczniu Platforma Obywatelska zachowywała bezpieczną (ośmiopunktową) przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością, o tyle od lutego do kwietnia mieściła się ona już wyłącznie w granicach błędu statystycznego. Na coraz gorsze postrzeganie...
Dorota Kania
Pod kontrolą służb? W ubiegłym roku Gromosław Czempiński, były funkcjonariusz wywiadu PRL, a później szef Urzędu Ochrony Państwa, ogłosił, że przekonywał Donalda Tuska i Andrzeja Olechowskiego do założenia Platformy Obywatelskiej. Jak ujawnił Sławomir Cenckiewicz na łamach „Rzeczpospolitej”, Olechowski w okresie PRL został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Gromosława Czempińskiego o pseudonimach „Tener” i „Must”. W czasie gdy Czempiński pełnił funkcję szefa Urzędu Ochrony Państwa, Krzysztof Bondaryk kierował Delegaturą UOP w Białymstoku. W wyborach parlamentarnych w 2001 r. bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, natomiast w latach 2003–2005 był członkiem Rady Krajowej PO. W 2005 r., po wybuchu afery z Anną Jarucką, po której z wyborów prezydenckich...
Leszek Pietrzak
Pod kontrolą służb? W ubiegłym roku Gromosław Czempiński, były funkcjonariusz wywiadu PRL, a później szef Urzędu Ochrony Państwa, ogłosił, że przekonywał Donalda Tuska i Andrzeja Olechowskiego do założenia Platformy Obywatelskiej. Jak ujawnił Sławomir Cenckiewicz na łamach „Rzeczpospolitej”, Olechowski w okresie PRL został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Gromosława Czempińskiego o pseudonimach „Tener” i „Must”. W czasie gdy Czempiński pełnił funkcję szefa Urzędu Ochrony Państwa, Krzysztof Bondaryk kierował Delegaturą UOP w Białymstoku. W wyborach parlamentarnych w 2001 r. bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, natomiast w latach 2003–2005 był członkiem Rady Krajowej PO. W 2005 r., po wybuchu afery z Anną Jarucką, po której z wyborów prezydenckich...
Dorota Kania
Bank Światowy, Komisja Europejska, FOZZ W okresie PRL Dariusz Rosati zrobił zawrotną karierę. Zapewne znacznie ułatwiła mu ją przynależność do PZPR, której był wierny do samego końca jej istnienia. W latach 1970–1990 odbył wiele stażów krajowych i zagranicznych, m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, USA i na Węgrzech. Był wielokrotnie ekspertem organizacji międzynarodowych – UNIDO, Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy. W latach 1986–1987 pracował jako profesor na Uniwersytecie w Princeton w USA. Od 1985 r. zajmował stanowisko dyrektora Instytutu Gospodarki Światowej (którego był założycielem) w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, a następnie dyrektora Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego. Na przełomie lat 80. i 90. był jednym z członków rady...
Maciej Marosz
Bank Światowy, Komisja Europejska, FOZZ W okresie PRL Dariusz Rosati zrobił zawrotną karierę. Zapewne znacznie ułatwiła mu ją przynależność do PZPR, której był wierny do samego końca jej istnienia. W latach 1970–1990 odbył wiele stażów krajowych i zagranicznych, m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, USA i na Węgrzech. Był wielokrotnie ekspertem organizacji międzynarodowych – UNIDO, Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy. W latach 1986–1987 pracował jako profesor na Uniwersytecie w Princeton w USA. Od 1985 r. zajmował stanowisko dyrektora Instytutu Gospodarki Światowej (którego był założycielem) w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, a następnie dyrektora Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego. Na przełomie lat 80. i 90. był jednym z członków rady...
Dorota Kania
Zeznała również, że podczas spotkania prokuratorów przed przesłuchaniem premiera Leszka Millera prokurator Bator „wyjęła jedną, może dwie kartki, dając je pani prokurator, mówiąc, że na tych kartkach wynotowała pytania, które trzeba zadać panu premierowi”. Odpowiadając na pytania posłów, czy uczestniczyła kiedyś w takiej sytuacji, że prokurator Prokuratury Krajowej przedstawia prokuratorowi referentowi pytania do zadania ważnemu świadkowi, Wanda Marciniak stwierdziła, że nigdy się z tym nie spotkała. W 2003 r. Danuta Bator awansowała – została pełniącą obowiązki dyrektora Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rok później została powołana na stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej i równolegle na wicedyrektora Biura Postępowania Sądowego w...
Dorota Kania
Rząd Donalda Tuska utrudnia postępowania wyjaśniające w sprawie katastrofy smoleńskiej – tak wynika z dokumentacji Antoniego Macierewicza zawartej w „Białej księdze” dotyczącej przyczyn katastrofy. Nagłe zawieszenie prokuratora Marka Pasionka, który nadzorował smoleńskie śledztwo, to kolejny dowód, że rząd PO blokuje śledztwo. Platforma za wszelką cenę nie chce dopuścić przed wyborami do ujawnienia prawdziwej roli ministrów rządu PO w największej tragedii w powojennej historii Polski. To dlatego szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, gen. Krzysztof Parulski, zawiesił w czynnościach nadzorującego śledztwo smoleńskie prokuratora Marka Pasionka. Chciał on postawić zarzuty ministrom Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Arabskiemu i generałowi Marianowi Janickiemu, szefowi BOR. Tusk zakneblował...
Leszek Misiak
Rząd Donalda Tuska utrudnia postępowania wyjaśniające w sprawie katastrofy smoleńskiej – tak wynika z dokumentacji Antoniego Macierewicza zawartej w „Białej księdze” dotyczącej przyczyn katastrofy. Nagłe zawieszenie prokuratora Marka Pasionka, który nadzorował smoleńskie śledztwo, to kolejny dowód, że rząd PO blokuje śledztwo. Platforma za wszelką cenę nie chce dopuścić przed wyborami do ujawnienia prawdziwej roli ministrów rządu PO w największej tragedii w powojennej historii Polski. To dlatego szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, gen. Krzysztof Parulski, zawiesił w czynnościach nadzorującego śledztwo smoleńskie prokuratora Marka Pasionka. Chciał on postawić zarzuty ministrom Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Arabskiemu i generałowi Marianowi Janickiemu, szefowi BOR. Tusk zakneblował...
Dorota Kania
Działania wobec dr. Kamińskiego przypominają początki skandalicznej nagonki na śp prof. Kurtykę. Można o tym przeczytać w najnowszej książce dr. Antoniego Dudka, bliskiego współpracownika ostatniego prezesa IPN. Dr Dudek przytacza tylko niektóre określenia, którymi przeciwnicy obrzucali IPN, np. Instytut: Pogardy, Kłamstwa, Pałkarstwa, Pomówień, Plugastwa, Niegodziwości. „Bodaj żaden inny urząd w III RP nie budził tylu negatywnych emocji. I o żadnym innym nie mówiono równocześnie, że to najbardziej udana instytucja w III RP. Nie podzielam żadnego z tych poglądów, choć nie ulega dla mnie wątpliwości, że ogólny bilans pierwszej dekady działalności IPN jest pozytywny” – napisał dr Dudek we wstępie do swojej książki. Poruszył w niej m.in. problem nacisku służb specjalnych na niezależną...
Dorota Kania
Tuż po zatrzymaniu i aresztowaniu dr. G. w mainstreamowych mediach rozpoczęła się kampania jego obrony. Zdaniem prokuratury lekarz przyjmował łapówki, zdaniem mediów były to „dowody wdzięczności”. Dziennikarze pisali, że dr G., który był ordynatorem kardiochirurgii kliniki MSWIA, czyli państwowego szpitala, przyjmował pieniądze, ponieważ niektóre osoby uważały, „że w dobrym zwyczaju jest zapłacenie lekarzowi za wizytę”. Wniesiona przez dr. Kochanowskiego kasacja była krytykowana i wykpiwana. Poniżanie przez lekarza swoich podwładnych było usprawiedliwiane jako „wynik nadmiernego stresu związnego z operacjami”. Ostatecznie prokuratura postawiła Mirosławowi G. kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych, oskarżono też jego pacjentów o wręczania lekarzowi łapówek. Przed Sądem Rejonowym Warszawa...
Dorota Kania
Ogromne zainteresowanie wzbudził panel „Walka służb z korupcją, walka korupcji ze służbami”, w którym wzięli udział Bogdan Święczkowski – szef ABW w rządzie PiS, Maciej Wąsik – zastępca szefa CBA do jesieni 2009 r., oraz Tomasz Kaczmarek – agent Tomek. Goście mówili o patologiach panujących obecnie w służbach, o braku woli do zajmowania się kluczowymi dla państwa sprawami i o skandalicznych akcjach ścigania krytyków rządu i prezydenta. Przypomnieli, że za rządów PiS walczono z korupcją bez względu na to, kto mógłby być objęty zarzutami, a po zmianie władzy szefowie służb z nadania PO natychmiast pozbyli się ludzi, którzy skutecznie zwalczali przestępczość. Kolejne spotkanie, moderowane przez Jerzego Keniga, dotyczyło drugiego obiegu filmowego. O tym, że w Polsce po 20 latach od...
Dorota Kania
Obrońca WSI Jako przykład „ofiary” Raportu z weryfikacji WSI „GW” podała sprawę Jarosława Szczepańskiego, byłego szefa Biura Prasowego Sejmu, jednego z najbliższych współpracowników Bronisława Komorowskiego. Według Raportu Jarosław Szczepański, będąc zastępcą szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, przekazywał WSI wiadomości o planach zmian personalnych na zagranicznych placówkach TVP, a po odejściu z telewizji był też gotów do infiltracji m.in. „Rzeczpospolitej” lub „Wprost” bądź też „innej związanej z jego profesją instytucji”. Raport przytacza konkretne fragmenty informacji przekazywanych przez Szczepańskiego WSI. Jarosław Szczepański pozwał MON, jednak – co ciekawe – nie skierował żadnego pozwu czy też prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi. Posłowi...
Dorota Kania
Siedmiu uzbrojonych funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o godz. 6 rano 20 maja weszło do mieszkania Roberta F., właściciela satyrycznej strony AntyKomor. pl. Pod zarzutem obrazy prezydenta zarekwirowali mu komputer, nośniki pamięci, dyski twarde, a nawet karty pamięci do cyfrowego aparatu fotograficznego. W konsekwencji strona została zamknięta. To kolejne działania pokazujące wyjątkową nadgorliwość służb, podjęte w celu unieszkodliwienia przeciwników rządu i prezydenta. A wrogów – oceniając „prewencyjne” postępowanie władzy – jest coraz więcej: kibice, niepokorni dziennikarze, związkowcy, a teraz doszli blogerzy. Po ujawnieniu akcji ABW w internecie zawrzało: internauci nawoływali do satyry krytykującej PO i prezydenta, i zastanawiali się, czy ABW znajdzie takie „moce...
Dorota Kania
Wydarzenia tego typu zawsze można traktować jako sprawdzanie odporności drugiej strony, ale wydaje mi się, że trzeba do nich przykładać właściwą miarę. Niewątpliwie testowaniem polskich polityków czy generalnie polityki polskiej było zdjęcie tablicy w Smoleńsku. Stało się to przed wizytą polskiego prezydenta i Rosja chciała postawić w trudnej sytuacji stronę polską. Chciała sprawdzić stopień twardości, elastyczności lub ugodowości polskich polityków. Dlaczego? Po pierwsze, żeby przetestować efekty skuteczności dotychczasowej polityki. A po drugie, żeby sprawdzić zasadę, którą często cytuje prezydent Komorowski: ufaj, ale sprawdzaj. Jeśli chodzi o tablicę, którą powieszono w Słupcy, a nie w Strzałkowie, jak media mylnie podają, to nie widzę żadnego wyraźnego celu politycznego. W...
Dorota Kania
TW „Bogusław” dziennikarzem XX-lecia Jerzy Baczyński jest związany z tygodnikiem „Polityka” od 1983 r. Był kolejno redaktorem działu gospodarczego, szefem działu, zastępcą redaktora naczelnego i redaktorem naczelnym. Ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że w lipcu 1981 r. przed wyjazdem na stypendium do Francji został zarejestrowany przez służby specjalne PRL jako kontakt operacyjny o pseudonimie „Bogusław”. Artykuł na ten temat pt. „Podwójne życie Bogusława” ukazał się w styczniu 2008 r. w tygodniku „Wprost”, ale po zmianie właścicielskiej tygodnika usunięto go ze strony internetowej „Wprost” i aktualnie jest niedostępny. Podczas spotkania z funkcjonariuszem wywiadu PRL Jerzy Baczyński podpisał oświadczenie, w którym podano hasło kontaktowe, i...
Dorota Kania
Msze do końca roku Do końca roku w archikatedrze św. Jana w Warszawie zostały zamówione msze w intencji śp. prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii oraz wszystkich ofiar smoleńskiej katastrofy. Msze będą odprawiane każdego 10 dnia miesiąca o godzinie dziewiętnastej. – Dopóki nie pojawi się możliwość poznania prawdy, co stało się w Smoleńsku, będziemy się modlić w miesięcznice katastrofy i będziemy organizować Marsze Pamięci – mówią organizatorzy. Na ostatniej mszy św. zgromadziły się tłumy: kościół był przepełniony, wierni gromadzili się także przed katedrą. Mszę koncelebrowało kilkunastu księży, a kazanie wygłosił ks. Bogdan Bartołd, proboszcz katedry. Na koniec zaprosił wiernych na wszystkie msze do końca 2011 r. Podczas mszy intencje czytały dzieci,...
Dorota Kania
„(…) inicjatywą jednoznacznie kłócącą się z wytartym już ostatecznie liberalnym wizerunkiem Frontu Jedności Narodu vel Platformy Obywatelskiej jest podpisany przedwczoraj w Muzeum Narodowym »Pakt dla kultury«. Zakłada on zapisanie w budżecie obligatoryjne wartości 1 proc. wydatków na kulturę. Tylko wydatki na armię mają swoją twardą procentową kwotę, ustaloną w tymże budżecie. Pozwala to wysnuć wniosek o podlizywaniu się tej części elektoratu, która jeszcze raz może wywołać burzę o zagrożeniu demokracji w przypadku zwycięstwa innej formacji niż jedyna właściwa, kierowana przez Zbawcę Narodu Donalda Tuska. Wszystkie działania podjęte przez lub za przyzwoleniem Pana Premiera mają chyba tylko jeden cel. Mianowicie powtórne udobruchanie podrażnionych elit nadających ton przekazowi medialnemu...
Dorota Kania
Ponad 34 tys. zł zarobiła Anna Bikont, dziennikarka „Gazety Wyborczej”, wynajmując swoje mieszkanie na siedzibę sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Z kolei rysownik Marek Raczkowski („Przekrój”, „Polityka”) za trzy rysunki satyryczne wykonane na potrzeby kampanii wyborczej obecnego prezydenta otrzymał 10 tys. zł wynagrodzenia. Raczkowski „zasłynął” wcześniej z tego, że wtykał polską flagę w psie odchody Anna Bikont w marcu 2011 r. z rąk Bronisława Komorowskiego otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski jako zasłużona dziennikarka. Obserwujący uroczystości telewizyjni widzowie w większości nie zdawali sobie sprawy, że kilka miesięcy wcześniej w mieszkaniu Anny Bikont mieścił się sztab wyborczy Bronisława...
Dorota Kania
Do autobusu obok placu św. Wita w Rzymie wsiadają mężczyźni z Ghany odziani w stroje z papieskimi herbami i wizerunkami Jana Pawła II. Chwilę później przechodzą podobnie ubrane dwie ciemnoskóre kobiety. Mówią, że bardzo kochały papieża Polaka i czekają na jak najszybszą kanonizację. Łzy wzruszenia widać niemal na każdym kroku. Wydarzenie historyczne, bezprecedensowe, o światowym zasięgu – takie wypowiedzi pojawiały się najczęściej w komentarzach po beatyfikacji Jana Pawła II. We mszy św. na pl. św. Piotra uczestniczyło ponad 1,5 mln osób, wśród nich ok. 300 tys. Polaków. 1 maja o godz. 10.37 Benedykt XVI wygłosił po łacinie formułę, na którą miliony wiernych na całym świecie czekały ponad sześć lat: „Spełniając pragnienie naszego brata Agostino kard. Valliniego, naszego...
Piotr Ferenc-Chudy
Do autobusu obok placu św. Wita w Rzymie wsiadają mężczyźni z Ghany odziani w stroje z papieskimi herbami i wizerunkami Jana Pawła II. Chwilę później przechodzą podobnie ubrane dwie ciemnoskóre kobiety. Mówią, że bardzo kochały papieża Polaka i czekają na jak najszybszą kanonizację. Łzy wzruszenia widać niemal na każdym kroku. Wydarzenie historyczne, bezprecedensowe, o światowym zasięgu – takie wypowiedzi pojawiały się najczęściej w komentarzach po beatyfikacji Jana Pawła II. We mszy św. na pl. św. Piotra uczestniczyło ponad 1,5 mln osób, wśród nich ok. 300 tys. Polaków. 1 maja o godz. 10.37 Benedykt XVI wygłosił po łacinie formułę, na którą miliony wiernych na całym świecie czekały ponad sześć lat: „Spełniając pragnienie naszego brata Agostino kard. Valliniego, naszego...
Dorota Kania
– Znam prezydenta Komorowskiego od 1989 r. i widzę wyraźne zmiany w jego zachowaniu. Nigdy wcześniej sobie nie pozwolił na pohukiwanie z trybuny, jak to zrobił w Wiśle, nie do pomyślenia jest, by mylił daty czy zachowywał się tak jak podczas wizyty w USA. Moim zdaniem jego zachowanie to wynik choroby – uważa znany polityk od lat zasiadający w parlamencie. Bronisław Komorowski leczył się na serce jeszcze jako marszałek Sejmu. Rok temu w kwietniu, podczas pobytu w szpitalu w MSWiA, został w trybie nagłym przewieziony do szpitala kardiologicznego w Aninie. Wykonano mu wówczas zabieg ablacji. Przeprowadza się go w pracowni elektrofizjologii, ma on na celu usunięcia z serca ogniska będącego źródłem arytmii. Do serca wprowadzona zostaje specjalna elektroda. Zabieg jest powtarzany wówczas,...
Dorota Kania
Zablokowane zarzuty Wszystko wskazuje na to, że sprawa wiceministra finansów i jednocześnie Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej oraz Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza (bliskiego współpracownika i przyjaciela szefa ABW Krzysztofa Bondaryka) została „zamieciona pod dywan”, podobnie jak wiele innych afer, które miały miejsce za rządów Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy: w marcu TVN24. pl ogłasza, ze wiceminister Andrzej P. ma mieć przedstawione zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Śledztwo od dwóch lat prowadzi katowicka prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sprawa tego postępowania znalazła się w liście Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w którym to piśmie...
Dorota Kania
Wydarzenia, które się rozgrywały po 10 kwietnia 2010 r., miały niezwykle istotny wpływ na polską scenę polityczną. W kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego wzięli udział ludzie, którzy wcześniej byli postrzegani jako politycy drugiego szeregu. Po przegranej zaczęli szukać swojego miejsca, co ostatecznie skończyło się utworzeniem nowej partii o nazwie PJN. Jedną z najważniejszych osób w PJN jest Elżbieta Jakubiak, która wcześniej pracowała ze śp. prof. Lechem Kaczyńskim. W lipcu 2007 r. odeszła z funkcji szefowej gabinetu prezydenta RP i od tego czasu coraz rzadziej bywała w Pałacu Prezydenckim. – Przez ostatnie pół roku prawie jej u nas nie było, a z parą prezydencką widziała się chyba tylko na balu dziennikarzy w styczniu 2010 r. Zabiegała o spotkanie z panem prezydentem i o to...
Dorota Kania
Chodzi o naciski na dyrektora Marka Piątkowskiego – o tej sprawie w liście do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta pisał niedawno były szef CBA Mariusz Kamiński: „Wywierającym nielegalne naciski był wiceminister finansów Andrzej P., zaś ich celem była zmiana stanowiska UKS w Krakowie w przedmiocie tzw. domiaru podatku akcyzowego dla Rafinerii Trzebinia SA. Wiceminister finansów Andrzej P. miał podjąć się tego rodzaju interwencji mimo tego, że z ustaleń dokonanych w postępowaniu kontrolnym wynikało, iż Rafineria Trzebinia powinna podatek akcyzowy uiścić. W tym celu polecił przygotować i podpisał decyzję o odwołaniu z zajmowanego stanowiska dyrektora UKS w Krakowie M. Piątkowskiego. Następnie polecił udać się z tą decyzją do Krakowa pracownikowi Ministerstwa Finansów w Warszawie,...
Dorota Kania
Mimo faktów gen. Koziej w odpowiedzi na nasz tekst stwierdził m.in.: „Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że opublikowany przez »Gazetę Polską« materiał (tzw. Rozdział V Podsumowanie i rekomendacje) nie ma charakteru oficjalnego dokumentu, gdyż był wyłącznie jednym z jego projektów. Ostateczna wersja rekomendacji i wniosków różni się od wersji opublikowanej przez »Gazetę Polską«”. W przesłanym nam oświadczeniu, które w całości przytaczamy poniżej, dr Leszek Pietrzak, były pracownik BBN, zaprzeczył stwierdzeniom gen. Kozieja, które znalazły się na stronie internetowej BBN. Oświadczenie dr. Leszka Pietrzaka: Odnosząc się do oświadczenia Biura Bezpieczeństwa Narodowego wydanego w dniu 25 marca 2011 r. w sprawie publikacji „Gazety Polskiej” dotyczącej powstałego w ramach biura...
Dorota Kania
Mimo że strona rosyjska nie podała żadnych nazwisk, polska prokuratura na podstawie dokumentów ustaliła, kto był odpowiedzialny za organizację lotu. – Aktualnie trwają przesłuchania tych osób – potwierdził nam Zbigniew Rzepa, który zasłaniając się tajemnicą śledztwa, odmówił podania ich nazwisk. Z dokumentów dotyczących organizacji lotów VIP-ów jednoznacznie wynika, że bezpośrednim odpowiedzialnym jest szef Kancelarii Premiera, w tym wypadku minister Tomasz Arabski. W gronie osób odpowiedzialnych za organizację tragicznego lotu do Smoleńska jest także premier Donald Tusk, jako przełożony podległych mu ministrów. Z kolei minister obrony narodowej Bogdan Klich ponosi odpowiedzialność w związku z tym, że to właśnie jemu podlega 36. Pułk Lotnictwa Transportowego, do którego...
Dorota Kania
Śledztwo w sprawie ujawnienia przez „Dziennik” poufnego raportu w sprawie próby zamachu w Gruzji na Lecha Kaczyńskiego (wydarzenie to służby nazywały „incydentem gruzińskim”) zostało wszczęte w listopadzie 2008 r., kilka dni po publikacji. Dotyczył on ostrzelania z karabinów maszynowych w Gruzji kolumny samochodów wiozących Lecha Kaczyńskiego. Zawiadomienie o ujawnienie poufnego dokumentu złożyła ABW, która zastosowała swoistą pułapkę – każdy z 16 egzemplarzy raportu, który trafił do najważniejszych osób w państwie, zawierał cechy charakterystyczne tylko dla danego egzemplarza. Dlatego bez trudu można było rozpoznać, skąd pochodził egzemplarz opublikowany w „Dzienniku”. Skompromitować urzędników By dowiedzieć się, od kogo dziennikarze otrzymali poufny raport opracowany przez...
Dorota Kania
Nic więc dziwnego, że ministrowe rządu Donalda Tuska zaczęli publicznie potwierdzać tezy tożsame z raportem MAK, np. minister Sikorski, który po raz kolejny zarzucił pilotom, że byli sprawcami katastrofy – dodaje poseł Macierewicz. Instrukcja wskazuje jednoznacznie Kilka dni temu Władimir Markin podkreślił, że „nie stwierdzono rozbieżności między wnioskami Komisji Technicznej MAK i dotychczasowymi rezultatami śledztwa”. Przypomnijmy, że według raportu MAK powody katastrofy Tu-154M leżą wyłącznie po stronie polskiej, natomiast nie przyczynił się do niej ani stan lotniska, ani działania kontrolerów lotu ze Smoleńska. Deklaracja Władimira Markina oznacza, iż z dotychczasowych ustaleń rosyjskiego śledztwa wynika również, że to właśnie Polacy są winni smoleńskiej katastrofy. Czy...

Pages