Andrzej Gwiazda

W obliczu udramatyzowania przez Władysława Frasyniuka jego zatrzymania pojawia się pytanie, dlaczego tak postąpił. Być może chciał sprawdzić, czy państwo to nadal „kamieni kupa”, jak wspominali jego polityczni koledzy, po której można skakać i ją lekceważyć. Z drugiej strony, cała ta hucpa jest jakimś ratunkiem dla programów informacyjnych TVN, którym brakuje już pretekstów do atakowania władzy i dowodów na jej rzekomy autorytaryzm. Zatrzymanie zostało dokonane zgodnie z prawem i podstawowymi procedurami, a akt oskarżenia jest jawny. Wszystko wskazuje na to, że zachowanie Frasyniuka było zaaranżowane tak, aby kamery TVN mogły uchwycić go w otoczeniu funkcjonariuszy. Było to także paliwo dla opozycji totalnej, czy właściwie totalitarnej, której retoryka nie dociera już do nikogo, ale...
Wybór (mianowanie?) przewodniczącego Rady Europejskiej jest znaczący i z perspektywy polskiej, i europejskiej, gdyż – mimo bardzo ograniczonych kompetencji – jego stały kontakt z premierami rządów krajów unijnych pozwala wywierać wpływ na te rządy. Problemem Polski jest osoba przewodniczącego RE, czyli Donald Tusk. Jest on nie tylko ściśle związany z partią polityczną, walczącą totalnie z demokratycznie wybranym rządem, ale cała historia jego udziału w polityce kwalifikuje go jako polityka niechętnego, by nie powiedzieć wprost – wrogiego Polsce. Gdy stawiał pierwsze kroki na regionalnych salonach, napisał: „polskość to nienormalność”, „historia, geografia, pech dziejowy (…) wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać”, „Piękniejsza od Polski jest ucieczka...
Wybór (mianowanie?) przewodniczącego Rady Europejskiej jest znaczący i z perspektywy polskiej, i europejskiej, gdyż – mimo bardzo ograniczonych kompetencji – jego stały kontakt z premierami rządów krajów unijnych pozwala wywierać wpływ na te rządy. Problemem Polski jest osoba przewodniczącego RE, czyli Donald Tusk. Jest on nie tylko ściśle związany z partią polityczną, walczącą totalnie z demokratycznie wybranym rządem, ale cała historia jego udziału w polityce kwalifikuje go jako polityka niechętnego, by nie powiedzieć wprost – wrogiego Polsce. Gdy stawiał pierwsze kroki na regionalnych salonach, napisał: „polskość to nienormalność”, „historia, geografia, pech dziejowy (…) wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać”, „Piękniejsza od Polski jest ucieczka...