Adam Kalinowski

Elity prawnicze uchronione od rozliczenia swoich związków z komunizmem od 1989 r. zostały ustawione w roli najsilniejszej osłony – osłony prawnej – zapewniającej przetrwanie w nowej rzeczywistości wpływów przeniesionych z okresu komunizmu. Aby to się udało, system prawny III RP musiał być w całości podległy postkomunistom – na co dowodów dostarcza książka „Resortowe togi”, wydana właśnie przez Editions Spotkania. „Resortowe togi” Macieja Marosza odsłaniają prawdziwe oblicze Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa i innych instytucji polskiego systemu prawnego. Aby jego działanie gwarantowało utrzymanie dominacji przez elity postkomunistyczne, nie wystarczyło panować w sądach i prokuraturach, mieć na swoim pasku Trybunał Konstytucyjny. Trzeba było też...
Jak wybrany głosami PO czynny sędzia Trybunału Konstytucyjnego w czasach PRL wstępował do ORMO? Jak blisko związany jest były I prezes SN z wpływowym pułkownikiem SB działającym w ściśle zakonspirowanej grupie operacyjnej „Wisła”? – odpowiedzi na te i wiele innych pytań dotyczących kondycji wymiaru sprawiedliwości III RP udzieli ukazująca się właśnie nakładem Editions Spotkania książka „Resortowe togi”. System prawny III RP nie daje gwarancji sprawiedliwego stosowania prawa, pozwala na unikanie odpowiedzialności karnej osobom ze świecznika, pozostając bezwzględnym wobec zwykłych obywateli. Książka jest rozliczeniem korporacji sędziowskiej, prokuratorskiej i adwokackiej. Autor „Resortowych tog”, Maciej Marosz, sięga do przyczyn tak fatalnej kondycji polskiego systemu prawnego,...