Czy czeka nas katastrofa społeczna?

Na ścianie wschodniej, w województwach podkarpackim i świętokrzyskim, wciąż rośnie liczba rodzin, którym bez opieki społecznej po prostu grozi głód. A pomoc ta, także ze względu na wciąż rosnącą liczbę potrzebujących, jest coraz bardziej ograniczona. Jedna trzecia polskich rodzin żyje na skraju nędzy lub po prostu w ubóstwie. Dla rządu powinien to być dzwonek alarmowy. On jednak udaje, że go nie słyszy.

Nie tylko nędza rozbija rodzinę. Wspierające Platformę media chwalą Polaków, że najdłużej w Europie pracują i najkrócej wypoczywają. Oznacza to wzrost zachorowań na nerwice, depresje, inne dolegliwości społeczne. – Oznacza to również – mówi Ewa Chądzyńska, pedagog rodzinny – że
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: