Trybunał Stanu za inwigilację prezydenta

Pisanie teraz o tym, że ABW współpracowała ze śp. prezydentem Kaczyńskim, jest ze wszech miar cyniczne. Prezydent Lech Kaczyński, ze względu na swoje wątpliwości, nigdy nie wydał wymaganej opinii przed powołaniem Krzysztofa Bondaryka na szefa ABW. Tak czy inaczej Agencja musiała przekazywać prezydentowi najważniejsze informacje, ponieważ to wynika z ustawy o ABW. Wydaje się, że słowa ABW o współpracy z Lechem Kaczyńskim są w znacznym stopniu przekłamane.

ABW, zaprzeczając w wydanym oświadczeniu, że inwigilowała prezydenta Kaczyńskiego, stwierdziła, że w bazach CAT figurują także inne najważniejsze osoby w państwie, „podlegające ochronie w ramach systemu
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: