Bijące serce Napieralskiego

Napieralski zachwala znakomitego esbeka

Stefan Dziamara rozpoczął pracę w Służbie Bezpieczeństwa w 1982 r. „Służba w tamtych czasach nie była łatwa. Wymagała odwagi cywilnej, a jednocześnie zmuszała do trudnych wyborów moralnych. Oglądając się czasem za siebie wiem, że tamtą próbę przetrwałem” – wspomina tamte lata. „Gazecie Wyborczej” mówił w 2005 r., że nie wstydzi się swojej przeszłości.

Awans Dziamary w SLD dokonał się w ostatnich latach. W czasie gdy w Warszawie na użytek mediów odmładzano partię, on został szefem SLD w powiecie konińskim, pokonując m.in. młodego kandydata Grzegorza Janiaka. Dowodem na to, że lokalna organizacja kierowana przez
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: