Skończę z kibicowaniem dopiero na pogrzebie

A to, czy jestem przyzwoity – nie mnie oceniać. Wielu jest takich, którzy uchodzą za przyzwoitych. Dostają medale, są poklepywani po plecach przez sobie podobnych. A bydlaki z nich, jakich mało.

Oprócz „Pamiętnika kibica…” i „Ligi chuliganów” napisałeś też książkę pod prowokacyjnym tytułem „Jak pokochałem Adolfa Hitlera”. Było z nią podobnie jak z publikacjami o Wałęsie. Krytykowali ją ci, którzy nawet nie mieli jej w rękach. A książkę należy polecać, bo jest m.in. o tym, że Europa sobie nie radzi i nic nie wskazuje na to, by się to miało zmienić.

Chyba każdy autor lubi swoje dzieła. Ja tę książkę lubię w sposób szczególny. Po pierwsze, bardzo łatwo
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: