Świadectwo komunistycznej zbrodni

To był początek drogi przez mękę kierowcy karetki Michała Wysockiego. Stał się on celem ataków czerwonych inkwizytorów. Podczas śledztwa grozili, że jeśli się nie przyzna, zabiją mu syna. Ten uczciwy człowiek kilkakrotnie usiłował popełnić samobójstwo. W czerwcu i lipcu 1984 r. podczas sądowej tragifarsy milicjantów uniewinniono, obarczając winą załogę karetki pogotowia. Skutkiem tej operacji był rozpad małżeństwa pana Michała.

Z kart wspomnień wyłania się też postać prawdziwego bohatera tej tragedii – naocznego świadka, Cezarego Filozofa. On, w odróżnieniu od innych, nie bał się wsiąść do radiowozu wraz z przyjacielem, a następnie był bezsilnym świadkiem jego katowania. Mimo
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: