Śmieci a sprawa polska

W izbie posprzątane, ale w obejściu bałagan i brud. Nie da się ukryć, że w porównaniu z francuskimi czy właśnie brytyjskimi wnętrzami domów nasze są znacznie czystsze i powiedziałabym, zadbane. Gorzej jest z tym, co nie nasze. A nie nasze są ulice, drogi, parki i lasy. Bo to państwowe. A jak państwowe, to można śmiecić. I wywozić śmieci do lasu lub porzucać je na poboczu drogi, a nawet wielkomiejskiej ulicy. Dlaczego? Bo za wywóz śmieci trzeba płacić. A po drugie chcą, żeby śmieci segregować. Łatwiej wywalić w lesie, a władza jest od tego, żeby posprzątać. Czy przyczyną takiej nieobywatelskiej postawy mieszkańców miast jest ich wiejskie pochodzenie? Błyskawiczny awans na mieszczucha?
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: