21 grudnia 2016

W czasie Majdanu w Kijowie głośno było o prowokatorach nasłanych przez Janukowycza, czyli tzw. „tituszkach”. Tymczasem pod Sejmem w Warszawie pojawił się podobny typ prowokatorów – „diduszki”. Nazwa ta pochodzi od nazwiska pierwszego przyłapanego prowokatora Wojciecha Diduszki. Specjalizuje się on w plażowaniu na ulicy przed Sejmem i udawaniu nieprzytomnego. Jak przystało na filmoznawcę i byłego pracownika TVP, Diduszko plażował na profesjonalnym planie filmowym, pełnym dramaturgii. W tle przechodził akurat manifestant z biało-czerwoną flagą, natomiast kobieta, która do niego podbiegła, wyraźnie sprawdzała, czy jego serce bije, czy też zatłukł go całkiem na śmierć pisowski siepacz.
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: