Drugiej takiej nie było

To drugi film inspirowany losami Julii Brystigerowej. Pierwszy, oscarowa „Ida”, mitologizował krzywdy Żydów doznane nie od Niemców, lecz od polskich sąsiadów. W „Zaćmie” Bugajskiego oglądamy w retrospekcjach machinę Urzędu Bezpieczeństwa, w której wyróżniali się dręczyciele – komuniści żydowskiego pochodzenia. 

Wystarczy, by miał Bugajski towarzyskie kłopoty. W dodatku zrobił film bardziej religijny niż polityczny. Wysoka funkcjonariuszka UB, intelektualistka, zgodnie z faktami po Październiku podejrzana i inwigilowana, ląduje na marginesie PRL. Gomułka zarzucił gesty pod adresem Prymasa i Kościoła, a ta wariatka wprasza się do owego Prymasa do Lasek (filmowe
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: