Celebrytów z USA odlot na Jowisza

Zdaje się, że pospolite ruszenie artystów i pseudoartystów amerykańskich było jeszcze większe niż adekwatne wzmożenie działalności tych środowisk w Polsce

„Lecz choćby przyszło tysiąc atletów / I każdy zjadłby tysiąc kotletów, / I każdy nie wiem jak się wytężał, / To nie udźwigną, taki to ciężar”. „Lokomotywa” Juliana Tuwima przypomniała mi się, gdy obserwowałem ostatnią kampanię prezydencką w USA. Była ona żywym zaprzeczeniem łacińskiej maksymy „Nec Hercules contra plures”. Donald Hercules Trump może nie był sam (okazało się, że poparła go miażdżąca większość Amerykanów), ale „plures”, czyli tłumy tzw. celebrytów, znanych z tego, że są znani, albo i nawet
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: