„Jeżeli...”, czyli eurodomino

Karuzela personalna toczy się w Brukseli (i Berlinie) w najlepsze

W polityce europejskiej jest teraz zupełnie jak w ustawianiu kostek domina: przewrócenie jednej uruchamia lawinowo upadek następnych. To widać, słychać i czuć w Brukseli. Jedna zmiana w łańcuszku (niekoniecznie św. Antoniego) może uruchomić kolejne zmiany personalne. Dotyczy to już nie tylko Unii Europejskiej jako takiej, ale i poszczególnych państw członkowskich, bo przecież często bywa, że unijni gracze grają na dwa fortepiany: brukselsko-strasburski i własny, narodowy. 
A tak konkretnie. Jeżeli w połowie stycznia 2017 r. na szefa Parlamentu Europejskiego nie zostanie ponownie wybrany
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów:
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.