Gra nie tylko o Serbię

Rosja twardo walczy z Zachodem o wpływy na Bałkanach. Odpowiedzią na porażkę w Czarnogórze jest zacieśnianie współpracy z Serbią i intrygi w Bośni i Hercegowinie. Destabilizacja regionu ma zatrzymać ekspansję NATO i UE, ale ambicje Kremla idą dalej

Syria i Ukraina – na tych dwóch frontach rywalizacji Rosji z Zachodem skupia się międzynarodowa uwaga. Tymczasem nadchodzi coraz więcej niepokojących sygnałów z Bałkanów, a dokładniej z obszaru byłej Jugosławii. Zaczęło się od destabilizowania sytuacji w Macedonii, potem była Bośnia i Hercegowina, wreszcie Czarnogóra i burzliwe wybory. Nie tak dawno przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, gen. Petr Pavel, ostrzegł,
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: