Rok wolnej Polski

Dokładnie rok temu po raz pierwszy zaśpiewaliśmy „Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie”.
Tuż po wygranych wyborach parlamentarnych przy kolacji głowiłem się, co dać jako tytuł na czołówkę tygodnika. Siedziałem wtedy w restauracji gruzińskiej  z jednym z naszych  udziałowców, Andrzejem Salskim, emerytowanym dziennikarzem, który przeznaczył oszczędności swojego życia, by podtrzymać istnienie „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika. Takich ludzi było co najmniej kilkoro. Warto o nich pamiętać, bo kierując się  sercem, pomogli w najtrudniejszych chwilach.


Naprawdę nie wiedziałem, jak opisać ten sukces. Wybraliśmy swojego prezydenta i większość parlamentarną.
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: