Syndrom Natalii Przybysz

Aborcja wbrew temu, co się niekiedy opowiada, ma zazwyczaj bardzo trywialne powody. Wywiad z Natalią Przybysz w „Wysokich Obcasach” tylko to potwierdza

Kilka tygodni temu moja żona uczestniczyła w debacie aborcyjnej w „Kulturze Liberalnej”. Jedną z jej uczestniczek była brytyjska działaczka proaborcyjna Ann Furedi. I to właśnie ona podkreśliła, że ogromna większość z 70 tys. aborcji rocznie, jakich dokonuje organizacja przez nią reprezentowana, dotyczy kobiet w stałych związkach, które mają już dzieci i u których zawiodła antykoncepcja. Nie ma w tym przypadku mowy ani o dramacie, ani o tragedii, a jedynym powodem aborcji, jakkolwiek pięknie by to tłumaczyć, jest
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: