Spece z Łubianki i Tusk

Dowiadujemy się właśnie, że Władimir Putin w nocy 10 kwietnia relacjonował ówczesnemu premierowi rządu PO–PSL (zresztą w obecności szefa koalicyjnej partii) przebieg tragedii smoleńskiej. Przedstawił wersję, której śladu próżno szukać w oficjalnych raportach.

Dzisiejszy szef Rady Europejskiej – miesiącami wzruszający się nastawieniem władz FR do śmierci polskiej delegacji – dziwnym trafem zapomniał przedstawić polskiej opinii publicznej słowa Putina. Dlaczego akurat je uznał za niewarte uwagi? Równie zdumiewający jest brak zainteresowania prokuratury wojskowej, która całe lata nie zadała polskim uczestnikom nocnej narady w pobliżu wrakowiska ani jednego pytania
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: