Ks. Międlar na drodze do suspensy

Kilka miesięcy temu pisałem już o tym, że jeśli tak dalej pójdzie, to ks. Jacek Międlar wejdzie na drogę ks. Wojciecha Lemańskiego.

I tak się, niestety, stało. Nie chcę tu się zajmować poglądami księdza Jacka. Część z nich jest mi bliższa, do części mam stosunek obojętny, a część jest mi całkowicie obca. Ale nie odmawiam mu prawa do ich głoszenia, choć uważam, że styl i forma ich wypowiadania nie są najlepsze dla kapłana. W tym momencie jednak to wcale nie poglądy, lecz decyzje księdza Jacka są kluczowe. A te, przynajmniej na razie, nie pozostawiają wątpliwości, że ruch narodowy jest dla niego ważniejszy niż kapłaństwo, a poglądy polityczne istotniejsze niż
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: