Putin podbił stawkę. Czas ucieka

Największym zagrożeniem nie jest inwazja, która wiąże się z ogromnym politycznym i wojskowym ryzykiem dla Rosji, ale skuteczne zastraszenie Zachodu groźbą wojny i zmuszenie Obamy z Merkel do „zdyscyplinowania” Ukrainy. Ryzyko wybuchu regularnej wojny rosyjsko-ukraińskiej maleje co prawda z każdym dniem, ale wciąż jest realne: aż do wrześniowego szczytu G-20

Dziś na wschodzie mamy do czynienia tak naprawdę z polityczną operacją Kremla, w której jako głównego środka perswazji używa on przetaczających się czołgów, krążących helikopterów i prowadzących ćwiczebne strzelania okrętów i artylerii. Ponowne straszenie inwazją jest niczym innym jak przyznaniem się Putina
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: