Czarnomorskie straszenie

Od kilku tygodni napływa coraz więcej alarmujących wieści, że Rosja może uderzyć na Ukrainę. Niezależnie od tego, czy ten scenariusz się ziści, faktem jest bardzo poważne wzmocnienie rosyjskiego potencjału wojskowego w basenie Morza Czarnego. Czemu sprzyja też sytuacja międzynarodowa

Po aneksji Krymu i wybuchu wojny w Donbasie w Europie wszczęto alarm, że następne mogą być kraje bałtyckie. Seria rosyjskich prowokacji, retoryka Kremla, wreszcie oba wy w Tallinie czy Wilnie spowodowały, że przez dwa lata właśnie na flankę północno-wschodnią NATO patrzono jako na najbardziej prawdopodobne pole przyszłego starcia z Rosją. Tymczasem obrót międzynarodowych spraw
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: