Moskwa miesza w amerykańskiej kampanii

Kompromitacja demokratów, eskalacja wzajemnych oskarżeń Clinton i Trumpa, rosnące poczucie własnej słabości i bezradności wobec rosyjskich intryg – to konsekwencje publikacji zhakowanych e-maili kierownictwa jednej z dwóch głównych partii USA. Demokraci i wspierające ich media twierdzą, że Kreml chce wpłynąć na wynik wyborów, a Trump jest „człowiekiem Putina”. Rosyjskim działaniom przyświeca jednak dużo ważniejszy, strategiczny i długofalowy cel: skompromitowanie amerykańskiej demokracji, zniszczenie wizerunku USA jako globalnego supermocarstwa

22 lipca związany z rosyjskimi służbami specjalnymi portal Wikileaks opublikował ok. 20 tys. e-maili Krajowego Komitetu
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: