Dlaczego Rzepliński w USA by nie pobrylował

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński od miesięcy występuje jako strona sporu w debacie publicznej, zabierając głos i wygłaszając opinie. Warto spojrzeć za ocean, bo i tam takie wypadki mają miejsce. Są jednak oceniane zupełnie inaczej. I inaczej się kończą

Oto w USA na głowę jednej z sędziów tamtejszego Sądu Najwyższego posypały się gromy. Komentatorzy za jednoznacznie niedopuszczalne uznali fakt, że pani Ruth Bader Ginsburg zabrała głos w toczącej się za oceanem kampanii wyborczej, nazywając Donalda Trumpa „kłamcą”. Sędzia (w stylu dobrze znanym z polskiej debaty publicznej) mówiła także, że po ewentualnej wygranej Trumpa rozważa przeprowadzkę do
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: