Guru Kijowski i kary dla alimenciarzy

Ulicami Warszawy przeszedł tzw. Marsz Godności. To jedna z kolejnych akcji, której celem jest wyrobienie automatycznego skojarzenia: równouprawnienie to zalegalizowana możliwość zabicia swojego dziecka.

Uczestniczki tej demostracji obwieściły, że czują się zniewolone, wręcz torturowane, bo dzisiaj w świetle prawa można tylko zabić dziecko podejrzewane o chorobę. Organizatorki wydarzenia dorzuciły też kilka innych haseł. Wśród nich były i takie, z którymi trudno się nie zgodzić: wyższe i nieuchronne kary dla gwałcicieli czy postulat uskutecznienia ściągalności alimentów. Sęk w tym, iż to, co rozsądne, traktowane jest przez środowiska feministyczne jako element
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: