Uczciwa dziewczyna z charakterem

W PRL lękano się szmiry. „Trędowatą” Mniszkówny, a potem film według tej powieści dostaliśmy po Grudniu ’70. Gdy władza użyła już broni, to pojęła, że lepiej skupić się na pilnowaniu stołków niż artyzmu. Stan wojenny też przyniósł rozluźnienie estetyczne, wylało się na Polskę Kino Nowej Przygody i powstała „Fantastyka”. Później przyszły Harlekiny, romantyczne komedie i prasa na golasa. Krytyka mogła wybrzydzać, ale widzowie wybierali wstydliwe przyjemności.  

„Zanim się pojawiłeś” w wersji literackiej i filmowej to jeden z fenomenów, wobec których stoję bezradny. Miliony czytelników, tzn. czytelniczek, odnalazły siebie w tej powieści. Zidentyfikowały się ze
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: