Ultrasi Putina

Gdy dwa lata temu na Krym i południowo-wschodnią Ukrainę nagle zaczęły wjeżdżać tysiące Rosjan, których zadaniem było prowokowanie zamieszek, udział w demonstracjach, a nawet akty sabotażu i dywersji, mówiło się o nich ironicznie: „turyści Putina”. Dziś znów mamy najazd Rosjan, ale do Francji. Po tym, co pokazali 11 czerwca w Marsylii, możemy mówić o „kibicach Putina”

Do pierwszych starć kibiców doszło na ulicach jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Główne wydarzenia miały jednak miejsce na stadionie. Tuż przed zakończeniem meczu do sektorów zajmowanych przez Anglików wdarli się Rosjanie. Atakowali wszystkich, także osoby starsze, kobiety i dzieci. Zepchnęli
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: