Wskrzesić ducha krucjat

Po 10 września amerykańscy neokonserwatyści chętnie mówili o początku IV wojny światowej. Po pierwszej, drugiej i zimnej wojnie miał nadejść czas wielkiej konfrontacji z politycznym islamizmem, który porównywany był – nie bez racji – z faszyzmem czy komunizmem. I ruszono do takiej walki. Ale nie w imię religii czy cywilizacji judeochrześcijańskiej, ale w imię praw człowieka, demokracji liberalnej, a w istocie – materialnych korzyści. Takie postawienie sprawy doprowadziło jednak do przegranej Zachodu w wielkiej wojnie z islamem.

I niestety nie jest to przesada. Ani w Iraku, ani w Afganistanie nie udało się zbudować trwałego pokoju, a z punktu widzenia bezpieczeństwa naszych
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: