Róbmy swoje

Powiem szczerze, od dawna nie byłem w równie optymistycznym nastroju. I nie wynika to z nieodpowiedzialnego chciejstwa czy jakiejś autoterapii polegającej na grze w zadowolenie. Po prostu widzę, że sprawy polskie nareszcie idą w dobrym kierunku. Oczywiście pojawiają się zahamowania, trudności i błędy (także personalne), nie zmienia to jednak faktu, że nasza nawa państwowa porzuciła dryf, uchwyciła sterowność, znaleziono odpowiednie żagle, których dotąd bano się rozwijać, i przyjęto kurs ambitny, ale realny.

W dodatku bezpieczna większość i korzystne sondaże powodują, że można działać, bez szczególnego oglądania się na opozycję. Prawdę powiedziawszy, wyjąwszy
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: