Wieloryb, pszczoła, Trybunał, czyli Bruksela

Parlament Europejski, Boże broń, nie chce być gorszy od sąsiada, czyli Komisji Europejskiej, gdy chodzi o tworzenie listy priorytetów i uznanie tego, co ważne, i tego, co mniej ważne

Komisja Europejska ma zaiste dziwaczną listę priorytetów. Co tam „Brexit” ‒ czyli ewentualne wyjście jednego z trzech największych państw członkowskich z tejże Unii! Furda z dramatycznym kryzysem strefy Schengen, pogrążonej w ciężkiej chorobie, oby nie śmiertelnej... Machnąć ręką na prawie 2 mln imigrantów, głównie islamskich, głównie spoza Europy, którzy przybędą na nasz kontynent w tym roku (a może to będzie „tylko” 1,6 mln?)! Lepiej zająć się Polską. A na pewno łatwiej. 
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: