Prawda czasu, prawda kryminału

„Nie ufaj nikomu” to sprawny kawał powieści sensacyjnej, bez większych przeróbek nadający się do ekranizacji

Niejeden raz pisałem na tych łamach, że literatura popularna znacznie lepiej odzwierciedla najważniejsze problemy współczesności niż ta z górnej półki. Wychwalani nad miarę „jubilerzy słowa” piszą przeważnie o wymyślonych problemach wymyślonych bohaterów, a prawdziwe życie toczy się na ulicy, w kryminalnych rubrykach prasowych czy obiegowych plotkach. Nie ma fresków poświęconych Solidarności i transformacji na miarę „Przedwiośnia” czy „Generała Barcza”, a nawet gdy sięgają po takie tematy „pisarze wyklęci” w rodzaju Wildsteina, krytyka nie traktuje ich
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: