Wierzył w Polskę, jak się wierzy w Pana Boga

Były w jego historii epizody niezwykłe: prowadzenie kawiarni Pod Pikadorem, działalność skamandrycka, publikowanie w „Wiadomościach Literackich”, redagowanie „Cyrulika Warszawskiego”, a potem znienacka misja związana ze służbą dyplomatyczną – w latach 1930–1939 został attaché kulturalnym ambasady polskiej w Paryżu. Dziś mija 60. rocznica jego samobójczej śmierci

To była jesień roku 2012. Razem z żoną byliśmy w Nowym Yorku. Do wybrzeży zbliżał się huragan „Sandy”. Zamykano sklepy, witryny zabijano wielkimi dyktami, a po wymarłym Broadwayu sunęły na sygnale samochody straży pożarnej i policji. W telewizji podawano komunikaty o wysokości fali powodziowej, która
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: