8 czerwca 2016

Duża huśtawka nastrojów w establishmencie w kwestii honoru. „Gadka o honorze kosztowała nas 6 mln trupów” – twierdził niedawno Radosław Sikorski. „W życiu ważny jest honor” – ogłosiła z kolei Monika Olejnik, odchodząc z Radia Zet. Moim zdaniem w roli rozjemcy w owym sporze powinien wystąpić Lech Wałęsa, który napisał niegdyś pod adresem Krzysztofa Wyszkowskiego (pisownia oryginalna): „Mój Honor ;W nagrodach; doktoratach . brawach na stojąco i zaproszeniach na wygłoszenie wykładów  zajęte na następne 10 lat ,a jakie pieniądze . Ty przez całe życie nie zarobisz więcej niż moja jedna godzina wystąpienia”. Olejnik chętnie potwierdzi, że o coś podobnego chodziło w jej wypowiedzi. A
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: