Blisko i daleko

Termin „Bliski Wschód” może mieć w Polsce różne znaczenia. Może też rodzić nieporozumienia... 

Ilustracją owych nieporozumień może być stara anegdota: do szemranego człowieczka zwraca się reporter z pytaniem: „Co sądzi pan o stosunkach na Bliskim Wschodzie? ”, a ten wypala: „Pal sześć Kijów, ale Lwów obowiązkowo musi być nasz!”. I właśnie o takim Bliskim Wschodzie (bliskim, nie znaczy od razu miłym czy przyjaznym) opowiada Łukasz Warzecha w cyklu wywiadów zawartych w tomie „Między Pekinem a Berlinem”. Rozmówcami autora są analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich, instytucji nieco mitycznej, realizującej po trosze funkcje białego wywiadu. Obecny dyrektor Olaf Osica
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: