Zmiana i zamieszanie

„Amoris laetitia” zmienia, i to sporo. Otwiera wielką debatę, która wydawała się być już zamknięta. Jako katolicy mamy jednak obowiązek w niej uczestniczyć. I to na różnych poziomach

Zacznijmy od refleksji, wciąż w Polsce nieoczywistej. Otóż „Amoris laetitia” wprowadza pewne zmiany. Papież opowiedział się w niej (nawet jeśli z licznymi zastrzeżeniami) po stronie kard. Waltera Kaspera. Otwarcie powiedział to zresztą podczas konferencji prasowej, gdzie krótko, ale jednoznacznie stwierdził, że otwarcie na rozwodników w nowych związkach już się dokonało. Co to konkretnie oznacza, jeszcze się okaże, ale nie ulega wątpliwości, że w wielu krajach zostało to uznane za
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: