Strażnik pamięci

Stefan był szczęśliwy, że dostał zaproszenie od prezydenta Polski na uroczystości do Katynia – tak swoje ostatnie spotkanie z przewodniczącym Komitetu Katyńskiego z 9 kwietnia wieczorem wspomina Łukasz Kudlicki, wieloletni współpracownik i przyjaciel prezesa Komitetu Katyńskiego. – Widziałem, że odebrał to jako symboliczny gest uznania ze strony państwa polskiego dla kilkudziesięcioletniej, toczonej w osamotnieniu walki o prawdę o zbrodni katyńskiej, swoiste zadośćuczynienie za upokorzenia i prześladowania, których doznał

– Żył nadzwyczaj skromnie, by nie powiedzieć biednie, wiele lat był marginalizowany, ale on nade wszystko cenił niezależność, nie musiał się
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: