Już nie mogą zgasić pamięci

Hannę Gronkiewicz-Waltz, która po 10 kwietnia 2010 r. nasyłała Straż Miejską na upamiętniających ofiary Smoleńska, by zabierała kładzione przez nich znicze i tulipany, spotkała w 6. rocznicę tragedii niespodzianka. Bez jej wiedzy stanął na dziedzińcu „jej” ratusza pomnik upamiętniający Lecha Kaczyńskiego. A w całej Warszawie odsłonięto tego dnia kilkanaście tablic upamiętniających ofiary katastrofy

W sobotę o świcie na dziedziniec ratusza wjechały dwie ciężarówki oraz wielki dźwig. W ciągu kilku godzin powstał pomnik upamiętniający prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Obelisk waży siedem ton. – Pomysł żył w nas przez sześć lat. Przygotowania trwały dwa

[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: