Wielka gra nad Morzem Czarnym

Nic tak nie zbliża jak wspólny śmiertelny wróg. Konflikt z Rosją zmusza Turcję do szukania sprzymierzeńców w regionie. Naturalnym staje się Ukraina, ale Ankara prowadzi też swoją grę na Kaukazie. Tylko czy sytuacyjne sojusze przerodzą się w strategiczne przymierze grupy państw, zdolne oprzeć się rosnącej w siłę na Morzu Czarnym Rosji?

Przez wiele lat Ankara budowała swoje wpływy i kontakty na obszarze postsowieckim przy użyciu starego narzędzia panturkizmu. Z góry ograniczało to możliwości takiej strategii, a jeśli chodzi o bezpośrednie sąsiedztwo Turcji, miało znaczenie jedynie w przypadku Azerbejdżanu. Ale teraz Turcy poszli krok dalej, rozszerzając krąg
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: