Bruksela, Sawczenko i białoruski trop

Zamachy w stolicy Belgii po raz kolejny potwierdzają, że każdy akt islamskiego terroryzmu w Europie przynosi konkretne polityczne zyski Rosji. Osłabia Unię Europejską, odwraca uwagę od gangsterskich poczynań Moskwy i odnawia dyskusję o konieczności „antyterrorystycznej koalicji” Zachodu z Rosją. Tak było po listopadowych zamachach w Paryżu, a dziś historia się powtarza. Wtedy Moskwie nie udało się zrealizować planu, ale dziś okoliczności są dla niej dużo korzystniejsze

Do informacyjnej, a właściwie dezinformacyjnej ofensywy Rosjanie przystąpili dosłownie kilka godzin po nadejściu tragicznych wieści z serca Europy. Pierwsze skrzypce grały medialne tuby FSB (
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: