„Czerwone linie” syryjskiej wojny

Krwawa niedziela w Syrii – dziesiątki zabitych w serii zamachów przeprowadzonych przez IS – pokazuje, że wszelkie rozmowy o rozejmie w tym kraju nie mają dziś sensu. Są tylko politycznie rozgrywane przez Rosję, podczas gdy Baszar el-Asad prowadzi lądową ofensywę. Pomagają mu Kurdowie, z którymi chce się rozprawić Turcja, a których wspiera… sojusznik Ankary – USA. Krwawa syryjska łamigłówka jest wciąż daleka od rozwiązania

19 lutego minął termin ustalonego tydzień wcześniej w Genewie wstrzymania ognia w Syrii (z wykluczeniem IS i Frontu Nusra). Tymczasem walki nie tylko nie ustają, ale ich natężenie wręcz się zwiększa. Rosja próbuje w Syrii powtórzyć taktykę z 
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: