Pranie brudnych manipulacji

Podstęp towarzyszył ludzkości od czasów Kaina i Abla, Jakuba i Ezawa oraz Prometeusza – czasem też służył dobrej sprawie. Ale w XX w. wymyślono taki rodzaj kłamstwa, którego złożoności nie przejrzy samodzielnie żaden człowiek

Wiosną 1683 r. nic nie zapowiadało przełomu, który miał zapisać się złotymi zgłoskami w historii Europy. Na polskim Sejmie w Warszawie wrzało, ale powodem nie była wielka polityka międzynarodowa, lecz zdrada podskarbiego koronnego i wybitnego poety Jana Andrzeja Morsztyna. Szpiedzy Jana III Sobieskiego zdobyli tajną korespondencję oskarżonego, który otrzymywał z Wersalu, od króla Ludwika XIV, propozycje finansowe w zamian za realizowanie
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: