Umowa na żerowanie

Niezgrabnie wypowiadająca się i plącząca w niemal każdym zdaniu podrzędnie złożonym szefowa rządu zaczyna budzić raczej litość niż chęć oddania głosu na partię, której jest liderką. Jesteśmy świadkami wizerunkowego upadku partii na skalę, która budzi już nawet nie kpiny, lecz zażenowanie. Ale też pewien otwarcie formułowany przekaz – z nami jest bezkarność

Można być pod wrażeniem tego, jak PO bezwolnie zgadza się na prowadzenie kampanii sprowadzającej się do maratonu kolejowo-medialnego Ewy Kopacz. Dwór z Kancelarii Premiera uparcie trzyma się pomysłu, by uczynić panią premier lokomotywą wyborczą, która odrobi straty w sondażach i zapracuje na dobry wynik PO.
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: