Chińscy komuniści obrażeni na celebrytów

Amerykańska piosenkarka Taylor Swift rozpoczyna niedługo trasę koncertową, promocję swojej płyty i odzieży w Chinach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kampanii towarzyszy logo „T.S. 1989”, czyli inicjały i rok urodzenia artystki. Ale w Państwie Środka hasło to odczytywane jest także inaczej – Tiananmen Square 1989. 

Hasło tournée kojarzy się więc z placem Niebiańskiego Spokoju i masakrą dokonaną przez władzę komunistyczną na protestujących studentach 4 czerwca 1989 r., czyli z wydarzeniami, których Pekin nie pozwala upamiętniać. Czy wobec tego władza zezwoli na trasę koncertową firmowaną logo, które niesie tak niebezpieczne konotacje? A może
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: