Smoleńsk był preludium do agresji na Ukrainie

Smoleńsk miał udowodnić, że rząd Rosji może pozbyć się każdego i zawsze. Ja wciąż zaznaczam, że prawdy nigdy się nie dowiemy, ale czuję, że głównym motywem wydarzeń 10 kwietnia 2010 r. było zademonstrowanie, że dla nich nie ma rzeczy niemożliwych - z Jürgenem Rothem, dziennikarzem śledczym, autorem książki „Verschlussakte S.”, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk

W Pańskiej książce pojawia się informacja, że to wysoki rangą polityk polski miał „bezpośrednio” zlecić generałowi FSB, Jurijowi D., dokonanie zamachu. Kogo miał Pan na myśli?
Nie mogę tego wyjawić. Nie mogę tego zrobić ze względów prawnych. Ten człowiek jest jednak w raporcie źródłowym BND wymieniany
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: