Akta pod kluczem. A klucz ma Roth

Na prokremlowskich stronach pod jego zdjęciem umieszczono notkę: „patologiczny rusofob”. Z równym zapałem co korupcję i mafijne układy demaskuje niemieckich celebrytów schlebiających putinowskiej Rosji. Lubi psy i wypady do Tyrolu, irytują go bierność Zachodu względem Państwa Islamskiego i nieobiektywne media. Jest na tyle barwny, że stał się nawet bohaterem kryminalnej powieści „Śmierć Rewizora”. Jürgen Roth – bo o nim mowa – tym razem rozpalił do czerwoności publikę nie w Niemczech, Turcji czy Bułgarii, lecz w Polsce. Jego książka o katastrofie smoleńskiej ukaże się w Niemczech już 8 kwietnia, ale to w Polsce jest wyczekiwana z największą niecierpliwością. Najsłynniejszy
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: