Komorowski bezwzględny i cyniczny

Nie można mieć żadnej wątpliwości, że pełna moralna odpowiedzialność za katastrofę smoleńską spada na tych, którzy rządzili. Na Donalda Tuska i w ogromnej mierze, może nawet większej, na Bronisława Komorowskiego. Donald Tusk publicznie niczego takiego jak Komorowski nie mówił: „jaka wizyta, taki zamach. No bo nie trafić z 30 metrów w samochód, to trzeba ślepego snajpera”. Albo: „Przyjdą wybory albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni” - z Jarosławem Kaczyńskim rozmawia Joanna Lichocka

Co po tych pięciu latach, jakie mijają od katastrofy w Smoleńsku, możemy powiedzieć o Polsce?
Przede wszystkim to, że nawiązując do
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: