Pamiętaj człowiecze, żeś śmiertelny

Kilkunastu wyprostowanych mężczyzn ubranych w czarne wory pokutne. Twarze zasłonięte czarnymi kapturami, tylko oczy gorzeją w wyciętych otworach. Wchodzą do kaplicy, ciszę wypełnioną zapachem kadzidła rozdziera stukot drewnianych lasek o posadzkę. I zaśpiew: „Memento homo mori. Pamiętaj człowiecze na śmierć. A za grzechy pokutuj”

Piątkowy krakowski rynek pod koniec marca. Rozbawieni, często podchmieleni turyści i mieszkańcy miasta szczelnie wypełniają okoliczne knajpy. Zrobiło się cieplej, więc gwar i śmiechy słychać także na zewnątrz. Błyskają migawki telefonów komórkowych, ktoś robi zdjęcia na pamiątkę. Uliczki dookoła Plantów zapchane są typowym piątkowym
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: