Wojna służb

Ani służby specjalne, ani prokuratura nie wiedzą, kto jest w posiadaniu nagrań rozmów najważniejszych polskich urzędników, dokonywanych w warszawskich restauracjach. Nie mają też pojęcia, ile spotkań zostało faktycznie zarejestrowanych

Od wybuchu afery taśmowej minęło niespełna dziewięć miesięcy. Tymczasem skandal z ujawnionymi przez „Wprost” nielegalnymi nagraniami najważniejszych osób w państwie zatacza coraz szersze kręgi, obnażając niekompetencje instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa. Kilka dni temu „Gazeta Polska Codziennie” ujawniła, że w notesie kelnerów posiadanym przez warszawską prokuraturę prowadzącą śledztwo w sprawie afery
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: