Tajwan oddala się od Chin

Gdy na przełomie marca i kwietnia tajwańscy studenci okupowali parlament, a pół miliona Tajwańczyków wyszło na ulice Tajpej w proteście przeciwko polityce prezydenta Ma Ying-jeou, zbyt uzależniającej Tajwan od komunistycznych Chin, media i komentatorzy prorządowi straszyli, że działania protestujących to zamach na konstytucję, na praworządność, że to początek anarchii. Te wołania jednak nie przestraszyły Tajwańczyków. Ostatnie wybory samorządowe są tego mocnym dowodem

Marcowy zryw nieposłuszeństwa obywatelskiego, który przeszedł już do historii jako rewolucja słoneczników, przyczynił się do pobudzenia świadomości politycznej, zwłaszcza wśród młodego pokolenia,
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: